20
Sty
2017
0

Przeprowadzka

Ojej, nie wierzę. Uległam namowom i przeprowadziłam bloga na własną domenę, mimo że zaklinałam się, iż nigdy tak nie zrobię. Czemu tak postąpiłam? No cóż. Blogger męczył mnie od dawna, a poza tym pilnie potrzebowałam zmiany adresu – na dziewczyna-z-showup.blogspot.com wchodzili, jak łatwo zgadnąć, ludzie zainteresowani ShowUpem, a na tym portalu praktycznie mnie już nie ma… Teraz powinnam zacząć trafiać do ludzi, których interesuje moja branża. Poza tym lada dzień założę maila we własnej domenie – coś, czego mi brakowało od dawna. Boję się trochę, że WordPress mnie przytłoczy albo że profesjonalizacja negatywnie wpłynie na moje pisanie „od serca”, ale postaram się, żeby to nadal był ten sam blog, który czytacie. (Wiecie, że statystyki mówią mi o aż kilkudziesięciu lojalnych czytelnikach? Dziękuję wam!)

Muszę jeszcze jakoś przenieść komentarze, bo się nie zaimportowały…

A co u mnie? Trochę przystopowałam ze spotkaniami, odnowiłam kontakt z jednym z moich ulubionych klientów, jutro przyjeżdża do mnie zagraniczny pan, z którym wiążę duże nadzieje… Jako niezbyt typowa dziewczyna do towarzystwa, organizuję nam czas w nietradycyjny sposób: idziemy razem do Centrum Nauki Kopernik. Pan się interesuje nauką, chciał zobaczyć Warszawę, a ja nigdy tam nie byłam. W ten sposób połączymy przyjemne z pożytecznym. Potem przeniesiemy się na Trakt Królewski i Stare Miasto. Trochę sztampa, ale będziemy tam po zmroku, a ulice są przepięknie udekorowane światełkami i robią wrażenie zarówno na warszawiakach (mnie), jak i na obcokrajowcach (zdaniem taksówkarza, który mnie wczoraj odwoził do domu).

0