Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Zostałam zablokowana!

Kilka dni temu donosiłam na fanpage’u, że usunięto mój wpis z linkiem do artykułu na SexWork.info o planowaniu budżetu przy nieregularnych dochodach. Wpis był zupełnie niewinny, nawet jak na mnie, zilustrowany zdjęciem kalkulatora. Znajdował się jednak na stronie o pracy seksualnej, która to strona – z powodu oczekiwań właściciela firmy hostingowej – ma zaślepkę „adult content”. Najwyraźniej komuś to wystarczyło.

Wysłałam oburzoną wiadomość do Facebooka i oczywiście nie dostałam odpowiedzi.

Dzisiaj rano przywitała mnie jeszcze gorsza wiadomość:

Publikacja Twojej strony została cofnięta
Publikacja strony została cofnięta, ponieważ udostępnia treści pornograficzne, co jest niezgodne ze Standardami społeczności Facebooka. Dzięki powyższym standardom członkowie naszej społeczności są bezpieczniejsi i traktują siebie z szacunkiem. Jeśli uważasz, że to pomyłka, odwołaj się od tej decyzji. Wówczas ponownie przyjrzymy się tej sprawie.

Kliknęłam, że się odwołuję. Więcej możliwości dla mnie chyba nie przewidziano.

Polityka Facebooka jest wybitnie antyseksualna, ale pornografia?! U mnie jest tyle „pornografii”, co kot napłakał! To już strony edukujące seksualnie czy promujące pozytywną seksualność mają jej więcej! Nie zamieszczam zdjęć kobiet eksponujących piersi, nie zamieszczam sztuki erotycznej (ostatnio z tego powodu zablokowano prywatne konto Proseksualnej) – ogólnie jestem bardzo grzeczna. Mojego fanpage’a można bezpiecznie przeglądać w pracy – treść zdradzają tylko tytuły wpisów. Zdjęcia są zawsze neutralne.

Przyzwoitość jest integralną częścią mojego wizerunku, bo chcę pokazać, że o pracy seksualnej można mówić również w zdeerotyzowany sposób i że mamy dużo więcej wspólnego ze „zwykłym” pracownikiem czy przedsiębiorcą niż się potocznie wydaje.

Tyle tylko, że Facebook najwyraźniej nie lubi kurew. Nawet tych grzecznych i elegancko ubranych.

I nie lubi ich ten ktoś, kto mnie zgłosił.

Jestem zła.

***

Konto na Asku też mi wyłączono. Ktoś musi być z siebie bardzo zadowolony.

  • Zdzisław Śmietana

    Witamy w realnym świecie poprawności politycznej. Jeśli coś może stanowić wizerunkowy problem, to lepiej się tego pozbyć, a nie dochodzić czy aby na pewno coś jest niezgodne z prawem lub regulaminem. Tak jest zwyczajnie łatwiej i szybciej. Co więcej, po co Ci te konta na Facebook’u i Asku anyway? Te same wpisy co tu. Zasięg niby większy, ale skoro i tak krzewienie wolności seksualnej ewidentnie nie jest dla czytelników tych portali istotne, to czemu jesteś zła? Nie żyjesz w wolnym świecie. Nie żyjesz w demokracji. Skoro sama na początku przeprowadziłaś cenzurę moich wpisów, bo Ci się „ogólny ich wydźwięk” nie spodobał, to dziwisz się, że Facebook usuwa to na co ma ochotę? Kolega miał fanpage na 100k polubień o piłce nożnej i został usunięty na pół roku, bo też komuś się coś nie spodobało, a pół roku zajęło dotarcie do jakiejś myślącej koordynatorki Facebook’a na Europę Wschodnią w Dublinie i przywrócenie go.

Close