Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Na co zwracałam uwagę przy wyborze agencji

Większość ludzi wychodzi z założenia, że jeśli wchodzisz do branży – to na własne ryzyko. I o ile za granicą broszurki o bezpieczniejszej pracy seksualnej znaleźć łatwo, o tyle publikacje w Polsce wciąż można policzyć na palcach jednej ręki.
Powiedzmy sobie wprost: branża do bezpiecznych nie należy, a dodatkowo przepisy prawne wcale nie pomagają jej stać się lepszą, chociaż (podobno) ułatwiają państwu eliminowanie patologii. Jednak media przedstawiają prostytucję dość wybiórczo. Jeżeli chcesz wiedzieć, z czym ją się je, to poczytaj wiadomości, obejrzyj „Pretty Woman” i „Sekretny dziennik call girl”, a następnie wyciągnij z tego średnią. Płomienny romans z klientem, w klimatach jak z telewizyjnego hitu z Julią Roberts, to coś, czego doświadczyłam sama, a moja codzienność nieco przypomina tę Belli/Hannah z „Sekretnego dziennika”. Bo tak chciałam, bo tak wybrałam, bo na to właśnie się uparłam, że będzie moją rzeczywistością.
W moim przypadku nietrudno o bezpieczną pracę. Mam ludzką menedżerkę, dla której jest jasne, że nie godzę się na seks bez zabezpieczenia, że obawiam się pijanego klienta, że na początku mogę być trochę naiwna.
Czym kierowałam się przy wyborze agencji? Przede wszystkim… intuicją. I szczęściem. Bowiem odzew na moje wiadomości – odpowiedzi w sprawach ofert pracy – był znikomy, a mimo to już w pierwszym tygodniu udało mi się znaleźć pracę. Gdybym nie znalazła niczego, co mnie zadowala, to pewnie szukałabym dalej. Ale menedżerka z miejsca wzbudziła moje zaufanie. A zaufanie jest najważniejsze…
 Co powinno zwiększyć Twoje zaufanie: 

 

  • transparentność agencji: bez trudu dostajesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania albo wyjaśnienie, dlaczego akurat tej odpowiedzi nie dostaniesz
  • kultura osobista osoby, z którą rozmawiasz
  • kierowanie się etyką w pracy, jakiś zestaw reguł (np. „nie współpracujemy z osobami uzależnionymi”)
  • dbanie o dyskrecję podczas rozmowy
  • okazywanie od początku troski o Ciebie, Twoje bezpieczeństwo i Twoje dobre samopoczucie (byle nie na pokaz!)
  • inne przejawy traktowania Cię jak istoty ludzkiej, a nie kury znoszącej złote jajka (uwaga: w tej branży jesteś kurą!).

 

Co powinno Cię zaalarmować: 

 

  • obiecywanie złotych gór (to biznes oparty na ludziach, w nim wiele odpowiedzi na pytania brzmi „to zależy od…”)
  • rzucanie ogólników i sloganów, ale bez ilustrujących je przykładów (np. „bezpieczeństwo dziewczyn jest najważniejsze”, kiedy tak naprawdę nie wiesz, w jaki sposób byłoby zapewniane)
  • niejasne informacje, unikanie odpowiedzi na pytania, mowa ciała wskazująca, że rozmówca kłamie
  • taksujące spojrzenia, wścibskie pytania, seksistowskie komentarze
  • okazywanie wprost, że jesteś dla rozmówcy wyłącznie towarem, którego wartość właśnie szacuje
  • reagowanie wrogością lub nieśmiesznymi dowcipami na Twoje wyrażone na głos obawy (dowcipy najlepiej potraktuj serio i zobacz, co wyjdzie)
  • spotkanie na odludziu lub w innym miejscu sugerującym, że rozmówca nie ma pojęcia jak się możesz w nim czuć lub go to nie obchodzi
  • stałe poczucie, że coś tu jest nie tak.
  • Libertyn

    Wydaje mi się że ten wpis w sporej części jest uniwersalny i da się go dopasować do każdej branzy

    • A nie, nie myślałam. Ale to jest pomysł 🙂 Chociaż na razie dokarmiam sexwork.info… właśnie, wypadałoby coś tam zamieścić.

Close