Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Spokojnie, to tylko seks

Posted on 30 No tags 1

Pozwoliłam sobie pożyczyć tytuł notki od Gazety Wyborczej – rzuciło mi się kiedyś w oczy, że mają cykl pod taką nazwą. W ogóle sporo jest ostatnio audycji o seksie. A mimo to seks nadal jest tematem może nie tabu, ale bardzo wyolbrzymionym, budzącym silne emocje.

Przykładem niech będzie jeden z komentatorów mojego tekstu w Krytyce Politycznej (link).  Pan sobie uroił, że za moim tekstem stoją jakieś zachodnie sztaby specjalistów i wielkie pieniądze (och, chciałabym), a następnie zaczął coś gadać o ludziach i stronach, których fanpagi polubiłam na Facebooku, edukujących dorosłych i młodzież z zakresu życia seksualnego. Panu mianowicie zdało się, że ci ludzie, na przykład Izabela Cisek-Malec, organizują szkolenia dla pracownic seksualnych. Czyli że wszystkie klientki szkoleń z zakresu rozwoju własnej seksualności to dziwki.

Już nawet tego tam nie komentowałam, bo po prostu nie wiem jak. Ten człowiek żyje w jakiejś paralelnej rzeczywistości, w której jak kobieta chce się bardziej cieszyć seksem, śmielej o nim rozmawiać, komunikować swoje potrzeby, poszerzyć swoje perspektywy, to z automatu staje się prostytutką.

Kim są mężczyźni uczęszczający na takie zajęcia – nie wiem. Może w ogóle ich nie ma, a może to również pracownicy seksualni?

Komentatorom mojego tekstu nie mieści się też w głowach, że można być normalną osobą (jedna głowa, dziesięć palców u rąk i tyle samo u nóg, w miarę równo pod sufitem) i zdecydować się na pracę seksualną.

A ja wczoraj miałam bardzo miłe spotkanie z cudzoziemcem, doświadczonym seksualnie panem z różnymi fajnymi fetyszami, który przyszedł do mnie zakosztować nieprzyzwoitego seksu rodem z „50 twarzy Greya”. Ponieważ i on, i ja mieliśmy w tym pewną praktykę, było to wyjątkowo cenne przeżycie. Trochę jakby na ogólnodostępnym korcie spotkało się dwoje doświadczonych tenisistów, którzy wspólnie rozegrali dobry mecz. Duża przyjemność cielesna, intelektualna i oczywiście także emocjonalna. Pan pytał, co lubię i był bardzo uważny na moje reakcje, a pewnym momencie zapytał co mi się najbardziej podobało i zrobił dla mnie powtórkę.

Kiedyś, gdy byłam niewinną dziewczynką z dwoma partnerami seksualnymi na krzyż, takie doświadczenie nie mieściło mi się w głowie. Teoretycznie o tym fantazjowałam, ale gdyby ktoś mi opowiedział na luzie, że miał takie doświadczenie… Znaczy mieliście SEKS? Z fetyszami? Od razu na początek znajomości?

No tak, seks. Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Dorośli ludzie mają seks i nie robią z tego wielkiego halo.

A w każdym razie nie powinni.

  • Libertyn

    Żeby więcej osób miało takie podejście. Ale nie, mamy od XIX wieku wtłaczane w mózg że seks to tylko z miłości. Że inny seks jest fe i w ogóle. Że uprawianie seksu, kiedyś normalne i nie dziwiące nikogo nagle stało się czymś co należy ukrywać i zachować dla szczególnej osoby. (Małżeństwa kiedyś były zawierane ze względów ekonomicznych) To że tych szczególnych osób może być w życiu kilka czy nawet kilkanaście, nikogo nie interesuje. Bo to musi być z miłości najlepiej tej na całe życie (W XIX wieku gdy większość ludzi nie dożywała 50 to może i było możliwe, ale dziś? Ludzie tkwią w związkach po pół wieku które z więzią nic nie mają wspólnego bo się zmienili w międzyczasie)
    Jesteśmy niewolnikami seksualnymi własnych uwarunkowań kulturowych. To co dla Erazma z Rotterdamu, nie mówiąc już o pogańskich Słowianach było normalne, dziś jest w sferze tabu.

    • zaciekawiony

      🙂 ciekawe, ciekawe. To o pogańskich Słowianach szczególnie. Masz jakąś dokładniejszą wiedzę na ten temat?

      • Libertyn

        U Galla Anonima jest podane że przed przyjęciem chrześcijaństwa praktykowano wielożeństwo Mieszko miał mieć siedem żon. U Ibrahima ibn Jakuba zaś jest opisane że panowała spora swoboda seksualna. Kobieta jeśli zapragnęła kogoś to po prostu do niego szła Zaś pewien kupiec zwący się Samo, twórca pierwszego państwa słowiańskiego zwanego państwem Samona miał żon 12 Zresztą wśród pogan generalnie panowała większa swoboda seksualna, choć była ona mimo wszystko zdominowana przez mężczyzn. W antycznym Egipcie było przyjęte posiadanie kilku żon. Echnaton miał według zapisków mieć 317 żon. Sokrates miał dwie żony wedle zapisków Laertesa
        Z nadejściem chrześcijaństwa nadeszły nowe porządki. Mieszko odprawił 7 żon by dołączyć do kręgu światłego chrześcijaństwa

        • Czyli wśród pogańskich Słowian było mniej seksizmu?

          Wychowałam się w chrześcijańskim domu, jest mi bardzo bliski chrześcijański system wierzeń i przemawia do mnie symbolika, ale obyczajowo ta religia jest mi tak obca, że bardziej się nie da. Zdecydowanie bliżej mi do pogan.

          • Libertyn

            Zależy jak zdefiniujesz seksizm. U pogan mogłaś pójść się kochać z dowolnym chłopcem i było to ok. Byliście z tej samej wspólnoty. Ale jak wyszłaś za mąż to po jego śmierci często mogłaś mu towarzyszyć w zaświatach
            A wraz z chrześcijaństwem mamy monogamizm i feudalizm. Człowiek nie może mieć 5 żon bo jego majątek będzie dzielony między kilkunastu spadkobierców i dojdzie do pauperyzacji. Jedna żona – mniej dzieci – mniej większych parceli. Widzieliśmy jak to wyglądało z Krzywoustym i jego synami majacymi Polskę rozdzieloną miedzy siebie. Było to pięć dzielnic. I właściwie były wojny między nimi o to kto powinien być seniorem. Co by było gdyby dzielnic było 40?

        • zaciekawiony

          Dziękuję za odpowiedź. Choć muszę przyznać, że liczyłem na nieco mniej oczywiste i znane informacje 🙂

          • Ja tego nie wiedziałam 😉

          • zaciekawiony

            Może się kiedyś spotkamy i opowiem Tobie? 😀

          • Albo Libertyn napisze nam coś więcej 😉

          • Libertyn

            Nie moja działka. Historycznie siedzę w XIX wieku. I bardziej znam się na budownictwie okrętowym niż na zwyczajach Słowian. Także Twoją ciekawość będzie musiał zaspokoić zaciekawiony.

          • Udręczę jego zatem, a Ciebie zapraszam do dzielenia się wiedzą o XIX wieku 😀 Budownictwo okrętów chyba nie pasuje do tematyki bloga 🙁

          • zaciekawiony

            A może mógłbyś nam i tutaj opowiedzieć coś o buncie na Bounty? Choć jest to historia z XVIII wieku, łączy w sobie seksualność, żaglowce i mnóstwo wątków pobocznych, których skutki trwają do dzisiaj. Ciekawe, kiedy ktoś zdecyduje się nakręcić nową wersję, tym razem już bardziej urealnioną, z pełną nagością?

          • Libertyn

            Akurat jeśli chodzi o czynniki seksualne to odgrywały one znikomą rolę. Bardziej od piękności na Tahiti do buntu przyczyniły się mocno okrojone racje żywnościowe i co ważniejsze racje wody. Jak wiadomo praca na morzu ciężka a gdy w dodatku pracuje się w strefie podzwrotnikowej to trudno ze spokojem wytrzymać sytuacje gdy dostaje się po kubku wody dziennie. Co ciekawe po buncie, w czasie gdy kapitana Bligha „wyganiano” w szalupie połowa załogi była skłonna popłynąć z nim co jednak nie było możliwe ze względu na niewystarczającą ilość miejsc na niej

          • zaciekawiony

            Świetnie! Wyczyny kapitana Bligha to osobna, niezwykła historia. Ale spójrz na moment buntu – on wybuchł wkrótce po opuszczeniu Tahiti. Stąd ta wzmianka o racjonowaniu wody może być późniejszą interpretacją, podczas śledztwa Królewskiej Admiralicji. Bounty, miał pełne beczki wody. Wiadomo, że Bligh oznajmił, że teraz sadzonki będą także podlewane, ale jeszcze jej faktycznie nie brakowało. I nie zgodzę się z Tobą, że czynniki seksualne odgrywały znikomą rolę, o nie. Gdyby tak było nie byłoby teraz populacji na wyspie Pitcairn i potomków Christiana Flechera i Adamsa. Moim zdaniem był to bardzo ważny czynnik dla buntowniczych. Sam napisałeś, że spędzanie wielu miesięcy na morzu aktywizuje potem seksualnie marynarzy na lądzie. A, i sam Bligh pisał o „niewyobrażalnej rozpuście” na Tahiti.

          • Libertyn

            Należy pamiętać że beczki wody były przeznaczone głównie do podlewania chlebowca. Poza tym sam fakt tego że były beczki z wodą nie jest równoznaczny temu że owa woda nadawała się do picia. W temperaturach tropikalnych woda szybko gnije..Wodę zresztą racjonowano zawsze by jej zapasy były pod kontrolą. Poza tym tuż przed buntem Christian Flecher był wysłany na jedną z wysp w celu zaopatrzenia właśnie w wodę pitną, niestety wskutek agresji tubylców nie udało mu się to. Wkrótce potem został oskarżony o kradzież kokosów należących do kapitana i cała załoga w ramach dyscypliny utraciła połowę z dziennych racji.
            Tuż po buncie zaś skierowano się na wyspę Tubuai. Gdzie natknięto sie na opór autochtonów.Z racji na przewagę technologiczną nie było to problemem. Problemem był brak siły roboczej do założenia osady. Zanim wrócono na Tahiti Flecher wymyślił bajkę o tym jakoby Bligh i Cook założyli kolonie. Miało to sprawić by tubylcy na Tahiti użyczyli swoich zapasów.
            Dopiero po fiasku założenia osady zadecydowano demokratycznie o powrocie na Tahiti, gdzie jednak już wiedziano o jego kłamstwie. Wobec tego uszczuplił załogę o tych co chcieli zostać a następnie skłonił część miejscowych do wzięcia udziału w uczcie na statku, po czym ich uprowadził. I pożeglował na wschód w kierunku Pitcairn. Niedługo po osiedleniu się tam doszło do walki między buntownikami a Tahitańczkami, tak że właściwie poza kobietami i jednym buntownikiem przetrwały jedynie dzieci.

          • zaciekawiony

            Masz dużą wiedzę. Zaimponowałeś mi. Dzięki za informacje, których nie znałem. Szkoda, że ten aspekt seksualny pomiędzy Polinezyjczykami i Europejczykami w tamtym okresie, nie był tak ewidentny, jak się go obecnie naświetla. Gdzieś tu wcześniej zamieściłem link do badań nad seksualnością Polinezyjczyków i w tym wykładzie profesora z Uniwersytetu Hawajskiego, było kilka odniesień do wydarzeń z buntu na Bounty także.

          • Zamieściłeś na starym blogu, a komentarze się nie skopiowały. Libertyn chyba się na to nie miał jak natknąć 🙂
            Chyba że czyta nas od dawna i tylko ujawnił się tak późno?

          • Libertyn

            Czytam Cię od momentu jak zobaczyłem wpis na krypie

          • No właśnie, a ja niedawno się przeprowadziłam z https://dziewczyna-z-showup.blogspot.com i nie dałam rady skopiować komentarzy. Zaciekawiony dużo tam pisał o Polinezyjczykach.

          • Libertyn

            Hmm. Myślę że sobie przejże. Na Showupa kiedyś wchodziłem ale już tego nie robię od kiedy Chains się zwinęła

    • Dlatego współcześnie w naszym społeczeństwie tolerowana jest tylko monogamia seryjna. To już jest wielki postęp: można się rozwieść (choć jeszcze w latach ’90 piętnowano mnie w szkole za to, że moi rodzice się rozwiedli!) i związać z miłości z kolejną osobą. Wow wow. Od kilku lat w Polsce powoli przekrada się też poliamoria, ale zanim ludzie pogodzą się na powrót z tym, że można być z wieloma osobami równolegle, uczciwie, jawnie…

  • Lisiczka

    Mi to nawet słów już szkoda, żeby takich ludzi, a raczej owe zachowania komentować… Nie wiem, co przez takie osoby przemawia, może swoista zazdrość? Że można być tak otwartym w sprawie seksu, nie bać się, a oni też by chcieli, ale prościej jest wyżyć się słownie na osobie, która ma odwagę, żeby żyć wbrew powszechnej etykiecie dziwki, łatki tej gorszej, żyć po swojemu i, o Matko Boska!, mieć frajdę, satysfakcję i… pieniądze!
    Sama, niestety, często się z tym spotykam, a jak napomknę, że jeszcze jestem w związku… 😉
    Co do ostatniego zdania- niestety, spora część to halo jednak robi.

    • zaciekawiony

      🙂 fajnie jest móc Cię znów tu widzieć i czytać.

      • Lisiczka

        Niee, nic nie dostałam :/

        • zaciekawiony

          Zdaje się, że chodziło jej o wiadomość SMS na Twój telefon.

          • Tak właśnie. A przed momentem wysłałam maila.

          • Lisiczka

            Zaciekawiony, z całym szacunkiem, ale załapałam samodzielnie, o co chodzi.

          • zaciekawiony

            Sorry, że się wciąłem. Chyba zmyliło mnie, że odpowiadasz na mój wpis.

    • Lisiczka!!! Jak dawno Cię nie było, cześć! Dostałaś wiadomość ode mnie?

      To możliwe, że chodzi o zazdrość. I syndrom psa ogrodnika.

  • Zdzisław Śmietana

    Bez edukacji seksualnej z prawdziwego zdarzenia, bez odcenzurowania golizny w telewizji, bez możliwości używania wulgaryzmów w przestrzeni publicznej i biznesowej, ludzie będą robić wielkie halo z rzeczy, które nie są ich codziennością. Jeśli robi się jedno, a drugie się mówi, to czemu takie jesteście zdziwione, że ludzi to gorszy? Propagujecie hipokryzję to hipokryzję dostajecie z powrotem.