Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

„Gorsze jest tylko morderstwo”

Nie tylko jestem jedyną dziewczyną w mojej agencji, która autentycznie lubi swoją pracę, ale także jedyną, która uważa ją za pracę.
Kiedy wczoraj rzuciłam, że przecież to praca jak każda inna, koleżanka oburzyła się na mnie i upomniała, żebym nie grzeszyła, bo to nie jest praca, ona tego nienawidzi i każdego dnia żałuje, że się tu znalazła.
Zwróciła mi też uwagę, żebym nie opowiadała przyjaciołom, czym się zajmuję, ponieważ ludzie są wredni.
Ponieważ rozmawiałyśmy jeszcze chwilkę o różnicach w naszym podejściu, miałam okazję usłyszeć właśnie to, że tylko morderstwo jest gorsze. Zapytałam o kradzież – lepsza…
To jednak straszne, jak wiele kobiet jest zmuszonych do prostytycji mimo że jej szczerze nienawidzi, i dla pieniędzy zgadza się na coś, czego nie lubi, z kimś, kto jest dla nich nieatrakcyjny.
Z drugiej strony, cały czas wierzę, że gdyby traktowano nasze zajęcie lepiej – byłoby mniej takich dramatów. Przecież przekonanie, iż jest to gorsze od wszystkiego poza morderstwem, nie wzięło się znikąd. Gdybym w to wierzyła, też byłoby mi ze sobą bardzo źle.

Close