Zapytaj mnie o cokolwiek!

Pomogłam Ci odpowiedzią na Twoje pytanie?
Jeśli chcesz, możesz mi podziękować, stawiając mi kawę 🙂

Sukces! Twoje pytanie się zapisało i pojawi się tutaj, kiedy na nie odpowiem. Dziękuję bardzo! :*

Dotychczasowe odpowiedzi

  • Anonim asked:
    Czy praktykowałaś kiedyś głębokie gardło? Udało Ci się doprowadzić do wytrysku nasienia z penisa prosto do gardła tak, że nie poczułaś nawet jego smaku?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Praktykowałam głębokie gardło, ale wytrysk wzbudza u mnie odruch wykrztuśny.
  • Anonim asked:
    Co sądzisz o aktorkach porno? Uważasz że czerpią radość z gry? Miałaś kiedyś fantazję żeby tego spróbować?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Niektóre czerpią radość, inne nie. Sama dawniej miewałam takie fantazje, ale to nie jest praca dla mnie - nie wytrzymałabym tylu godzin na planie.
  • Anonim asked:
    Od dłuższego czasu mam ochotę na seks z prostytutką, pieniądze nie grają roli, lecz brak mi odwagi, jak również boje się żeby czegoś nie złapać, mimo prezerwatyw. Co powinienem zrobić?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Nad odwagą można popracować, ale ryzyko zakażenia się czymś zawsze jest, kiedy uprawia się seks poza związkiem z zaufaną i uprzednio przetestowaną osobą. Jeśli myśl o chorobach Cię paraliżuje, to można się albo dowiedzieć o nich więcej i oswoić lęk poprzez uzyskanie rzetelnej wiedzy o zagrożeniach, stopniu ryzyka i metodach leczenia, albo... zrezygnować z przygodnego seksu.
  • Anonim asked:
    Czy zdarzyło Ci się uprawiać seks z więcej niż jednym facetem na raz? Brałaś kiedyś udział w zabawie typu gangbang? Co sądzisz o takich "aktywnościach" ? Czy oferujesz je swoim klientom?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Zdarzyło mi się uprawiać seks w trójkątach KMM, ale nigdy nie umawiam się z większą grupą nieznanych mi mężczyzn, bo to po prostu za duże ryzyko. Sama zabawa mi odpowiada, natomiast nie w warunkach oczekiwanych przez klientów.
  • Anonim asked:
    W jakich pozycjach seksualnych najczęściej mężczyźni chcą z Tobą współżyć? Które z nich najbardziej lubisz, a które najmniej?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Mężczyźni przeważnie wybierają klasykę: misjonarz, kowbojka, piesek - w tej kolejności. Z rzadka decydują się także na pozycje na łyżeczki albo na słonika. Z tego wszystkiego najmniej lubię kowbojkę.
  • Anonim asked:
    To nic. Ma prawo lubić i nic mi do tego. Irytuje mnie tylko to, że większość ludzi rzuca w nie kamieniami, wyśmiewa itp., choć sami może kiedyś będą zajmować się czymś w tym stylu, bo życie pisze różne scenariusze. To akurat nie było pytanie, tylko coś w stylu dopowiedzenia do poprzedniego mojego pytania, bo chyba trochę źle się w nim wyraziłem.
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Rozumiem 🙂 Dziękuję za odpowiedź i w pełni zgadzam się z Tobą, że w życiu bywa bardzo różnie. Nie każdy ma tę świadomość.
  • Anonim asked:
    Jesteś osobą wierzącą? Może to głupie pytanie, bo ktoś powie, że skoro jesteś kobietą do towarzystwa, to na pewno nie, ale ja zazwyczaj staram się patrzeć na poszczególne osoby nieco szerzej. To znaczy, że np. widząc przy drodze prostytutkę nie wyzywam jej od k… i dz…, ponieważ nie wiem, czy robi ona to, co robi, dlatego, że lubi, czy może po prostu życie ją do tego niejako zmusiło (albo ktoś). Może ma w domu męża pijaka i kilkoro dzieci do wyżywienia i z tego powodu postanowiła zacząć sprzedawać swoje ciało, ale nie przestała przy tym wierzyć i liczyć na to, że kiedyś Bóg ją zbawi. Nie zrozum mnie źle – nie chcę Cię tutaj ewangelizować, ale ciekaw jestem, jak odnosisz się do kwestii wiary.
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      A jeśli lubi (choć praca przy drodze jest bardzo trudna), to co? Jestem trochę wierząca, ale raczej niestandardowo i nie uważam swojego życia za grzeszne. Moja wiara wiąże się z innymi standardami.
  • Anonim asked:
    Może opowiesz coś o swoich wpadkach w trakcie spotkań z mężczyznami? Pamiętasz jakieś zabawne sytuacje? PS Wybacz, że tak Cię molestuję pytaniami, ale dopiero odkryłem Twój blog i bardzo mnie on zaciekawił. A w sumie to jego Autorka. 🙂
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Raz, jeszcze w czasach agencji, zapomniałam wziąć ze sobą prezerwatyw. Okazało się to w najgorszym możliwym momencie... Musiałam wyjść od klienta do kierowcy (na wpół ubrana, żeby było szybciej) i wziąć je od niego.
  • Anonim asked:
    Czy zdarzają Ci się klienci z jakimiś „defektami”? Na przykład niepełnosprawni albo mający problemy ze swoją męskością (stulejka itp.)? Jeśli tak, to jak reagujesz na tego typu sytuacje? Co w ogóle z danym facetem musiałoby być nie tak (pytam cały czas o wygląd), byś odmówiła mu spotkania?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Nie jestem fizycznie w stanie pomóc komuś na wózku przenieść się z jednego miejsca na drugie, tak więc jeśli klient potrzebuje asysty, to pojawia się problem. Inne niepełnosprawności, jak na przykład brak kończyny, w ogóle mi nie przeszkadzają. Stulejka jest powszechna i mi nie przeszkadza, zresztą niektórzy mężczyźni chyba nie są jej świadomi. Ogólnie jedyne nieprzekraczalne problemy, jakie mogę sobie wyobrazić, dotyczą skrajnego zaniedbania, ale takie sytuacje miałam w życiu dwie. Nie odmówiłam wtedy klientowi spotkania, ale na niektóre rzeczy po prostu nie wyraziłam zgody.
  • Anonim asked:
    Witaj, mam do Ciebie pytanie, które chyba dotąd tutaj nie padło. Ile wzrostu (tak na oko) miał Twój najniższy klient? Jak się przy nim czułaś, będąc (jak mniemam) wyższą od niego?
    • Święta Ladacznica Święta Ladacznica replied:
      Miał pewnie około metra sześćdziesięciu, a ja przyjęłam go w wysokich szpilkach. Dość szybko je zdjęłam, ale on nie wydawał się speszony, nie było też za dużo sytuacji, kiedy bym mogła nad nim górować. Ogólnie spotkanie było bardzo udane 🙂