5
Kwi
2015
0

Bez kierowcy daleko nie zajedziesz

Zaufany kierowca to jedna z najważniejszych osób w branży.
Wiele dziewczyn, zwłaszcza pracujących niezależnie, decyduje się jeździć taksówkami, ale to wymaga angażowania jeszcze jednej osoby – kogoś, kto wiedziałby, gdzie jesteś i co się z tobą dzieje. Tymczasem zatrudniony na stałe kierowca to także twój skarbnik, ochroniarz i powiernik – żeby wymienić tylko najważniejsze z ról.
Jeżeli jedziesz do klienta (branżowo: „masz wyjazd”), twoje zadanie polega na sprawianiu klientowi przyjemności. Masz pojawić się we właściwym miejscu o umówionej godzinie, wyglądając świeżo i pociągająco, odegrać swoją rolę i wyjść. To wszystko. Aha – i masz być skoncentrowana na kliencie. Oraz zrelaksowana, bo jakiekolwiek spięcie bardzo psuje efekt końcowy.
Jak to osiągnąć bez kierowcy? Można próbować. Można się męczyć. Tylko po co?
To kierowca dostaje informacje do kogo jedziesz i kontaktuje się z klientem przez telefon. To kierowca pamięta adres. To kierowca wchodzi z tobą do klienta (o ile nie jest on kimś zaufanym) i sprawdza, czy na pewno może cię tam zostawić samą – lub czeka w samochodzie na twój telefon, że wszystko w porządku. Bardzo często to kierowca odbiera pieniądze. A potem kierowca albo na ciebie czeka (jeśli wiadomo, że spotkanie będzie krótkie), albo odjeżdża, by przyjechać po ciebie o umówionej godzinie/kiedy dasz mu sygnał, że powinien to zrobić.
Jeżeli nie znasz jeszcze stałego klienta, przeważnie to właśnie kierowca jest twoim źródłem informacji, czego możesz się spodziewać. Menedżerka/telefonistka również może nim być, ale często jest zajęta (przynajmniej tak jest u mnie) i nie ma kiedy przekazać ci całej wiedzy.
W trakcie, gdy jesteś z klientem i przyjemnie spędzasz czas, kierowca kontaktuje się z twoją menedżerką lub telefonistką, która umawia ci kolejne spotkania, tak więc kiedy wyjdziesz ze spotkania, często dowiadujesz się, że masz już zaklepany kolejny wyjazd.
Jeżeli coś pójdzie nie tak, to kierowca dowiaduje się o tym pierwszy. To on przychodzi na odsiecz i jest pierwszą osobą, której możesz się wygadać. Dobrze więc, żeby jego empatia nie mieściła się w łyżeczce od herbaty.
Bez kierowcy… byłoby trudno.
0