21
Paź
2017
3

Czy Ty też narażasz nas na niebezpieczeństwo gwałtu?

Popularny mit o pracy seksualnej mówi, że klient kupuje sobie nasze ciała i może z nimi zrobić co mu się żywnie podoba. Jest to bardzo szkodliwe przekonanie, którego rozpowszechnianie naraża nas na poważne niebezpieczeństwo.

Przy okazji akcji #metoo pojawiło się sporo nowych i starych instrukcji dla mężczyzn (czemu to zawsze są mężczyźni?) o treści „nie gwałć; to i to jest gwałtem”. Oraz oczywiście apel „nie uczcie nas, jak nie zostać zgwałconymi – uczcie mężczyzn, aby nie gwałcić”. Akcja bardzo szczytna i konieczna, bo jednym z podstawowych problemów jest to, że gwałciciel przeważnie nie wie, że gwałci. Jemu (bądź jej) wydaje się, że wszystko jest w porządku. Ma w głowie jakieś chore i błędne idee, za którymi podąża, na przykład takie, że mu się należy.

Klienci, mam wrażenie, w większości są wyedukowani. Rozpowszechnił się już niepisany savoir-vivre umawiania się na usługę seksualną, z którego jasno wynika, że klient powinien dopytać, co konkretnie jest w ofercie danej osoby sprzedającej seks. Wielu respektuje również jasny komunikat „dzisiaj nie mam ochoty na to czy tamto” i najwyżej nie umawia się na spotkanie. Zdarzyło mi się nie raz, że na kilka godzin przed umówioną sesją pisałam, że niestety coś wypadło z dzisiejszej oferty i moja wiadomość była przyjmowana z pełnym zrozumieniem.

Ale czasami trafia się ktoś, kto ma zakodowaną tę cholerną bzdurę, że prostytutki nie da się zgwałcić. Że oto on, pan i władca, kupuje sobie prawo do rozporządzania naszym ciałem wedle uznania.

I wymusza taki seks, na jaki ma ochotę, wtedy kiedy ma ochotę, przekraczając nasze granice. Gwałci. Lub próbuje zgwałcić.

Rozpowszechnianie przekonania o „kupowaniu ciała prostytutki” naraża nas na gwałt. Proste. To tak, jakbyś bredził/a, że skoro dziewczyna umówiła się na randkę, to powinna być gotowa na seks. Że skoro założyła krótką spódniczkę, to zachęca do napaści. Itd. Powielasz w ten sposób mity o gwałcie, które rządzą działaniami gwałcicieli. Tych, którzy potem – z pełnym przekonaniem – mówią, że przecież on tego nie zrobił, ona sama chciała i w ogóle nic się nie stało.

Jeżeli bezmyślnie mówisz o „kupowaniu ciała” i bredzisz o tym, że to normalne, że klient robi co chce z prostytutką, odpowiadasz za przemoc względem naszej grupy zawodowej. Odpowiadasz za kulturę gwałtu. Odpowiadasz za konkretne sytuacje, kiedy ktoś, kto Cię usłyszał, przekroczył czyjeś granice.

Więc przestań to robić.

3

You may also like

(Nie)Świadomi konsumenci pornografii
Jestem częścią przygody