22
Sty
2018
2

Dodałam zaległe komentarze

Disqus mnie rozwalił. Ale tak bardzo bardzo. W dużym skrócie, zorientowałam się dzisiaj, że w jego panelu oczekuje na moją akceptację kilkanaście komentarzy różnych ludzi sprzed 2-3 miesięcy. Tylko że te komentarze za nic nie chciały się zatwierdzić. Walczyłam z nimi, walczyłam, aż w końcu – dodałam je ręcznie.

Zanim systemy Disqusa i WordPressa je przemieliły i dostrzegły, zdążyłam stracić cierpliwość, znaleźć alternatywną wtyczkę, zainstalować ją i skonfigurować, zauważyć, że nie działa w większości przeglądarek (zamiast niej dalej wyświetlał się Disqus), stracić ponownie cierpliwość, wrócić do Disqusa i zrobić sobie herbatki na uspokojenie.

I wtedy nagle komentarze zrobiły bum! i się dodały.

W każdym razie są. Kilkanaście komentarzy ludzi, których część pewnie pomyślała, że z jakiegoś szalonego powodu nie lubię ich albo ich wypowiedzi. Bardzo mi przykro na samą myśl – uwielbiam komentarze i w dobie niekomentowania internetu praktycznie każdy jest dla mnie na wagę złota. Już nie mówiąc o urażonych uczuciach kilku osób 🙁

PS.

2

You may also like

Powiadamiam o nowych wpisach + wywiad
Sny i podsumowanie lutego