30
Wrz
2018
3

Rola inwestycji w siebie

Standardowe rozróżnienie escortek na profesjonalistki i amatorki bazuje na tym, czy kobieta sprzedaje seks, żeby dorobić, czy jest to jej główne/jedyne źródło utrzymania. Moim zdaniem to nie do końca tak: nie każda poznana przeze mnie pełnoetatowa escortka była profesjonalna, za to niektóre amatorki cechuje bardzo profesjonalne podejście. Co ciekawe, nawet klienci szukający amatorek oczekują profesjonalizmu: dyskrecji, zaangażowania, nienagannego wyglądu, pamiętania o wyrażonych w rozmowie telefonicznej oczekiwaniach itp. No ale nie zawrócę kijem Wisły, utarło się co innego i można być nieprofesjonalną profesjonalistką.

Na profesjonalizm składa się bardzo wiele cech. Dziś chciałabym poopowiadać Wam o jednej, która jest uniwersalna: umiejętności stałego reinwestowania tego, co się już zarobiło, w rozwój swojego biznesu. Od samych podstaw funkcjonowania po wyróżnianie się na rynku (a w niektórych branżach nawet zdominowanie go).

Jedne z pierwszych zarobionych w agencji pieniędzy wydałam na sukienkę koktajlową, zimowe buty na obcasie i płaszczyk do spotkań. Ponieważ na mój styl składały się do tej pory wygodne trapery i ciepła, sportowa kurtka, nie miałam prawie nic nadającego się do wyjazdów i pożyczałam ubrania od koleżanek z pracy. Wykupiłam je za równowartość pięciu spotkań i zbiedniałam, ale przynajmniej miałam swoje. To była moja pierwsza reinwestycja.

Oprócz wiadomych rzeczy, jak ubrania, bielizna, buty, kosmetyki, zabawki erotyczne itp. regularnie wydaję pieniądze na rozwój własny. Prym wiodą tu: umiejętności, których mi brakuje (na przykład w styczniu miałam na tapecie zarządzanie sobą w czasie, a w czerwcu blogowanie), język obcy i wiedza o szerokim spektrum ludzkiej seksualności. No i jeszcze ważny jest marketing. Jako jedna z nielicznych polskich pracownic seksualnych utrzymuję przy życiu własną stronę z ofertą. Właściwie to dwie, bo jedna instalacja jest po polsku, a druga po angielsku. Podpatrzyłam to u zachodnich escortów i się świetnie sprawdza, bo wychodzi dużo taniej niż opłacanie ogłoszeń, a mogę się znacznie szerzej zaprezentować – i to dokładnie tak, jak chcę, bez limitu znaków i wyskakującej obok oferty konkurencji. Dodatkowo wydaję oczywiście pieniądze na swoją przyszłą karierę.

Reinwestycję dochodów, zwłaszcza w rozwój zawodowy, uważam za kluczową, jeżeli chcemy czegoś więcej od życia. Jak to mówią: „Standardowa edukacja zapewni ci przeżycie, samokształcenie – fortunę”. Jest to trochę na wyrost, bo nie każdy dąży do fortuny i nie każdemu się powiedzie, ale nie wiem, gdzie bym była, gdybym poprzestała na szkolnej edukacji, z której po tylu latach od matury niewiele zresztą pamiętam. Niestety wiem, że wielu ludzi nie ma świadomości, że to ważne. Sama kiedyś byłam bardzo głupiutka i totalnie rozdzielałam to, co robiłam w wolnym czasie od szukania pracy, do której podchodziłam na zasadzie „moje doświadczenie jest takie, kropka”. Rozwój? Dokształcenie się? Zapomnij. Na szczęście to przeszłość.

Teraz wiem, że jeżeli ktoś jest nieusatysfakcjonowany swoją obecną pracą i chce ją zmienić albo w niej awansować i zarabiać więcej, to musi w siebie zainwestować – w wiedzę, w adekwatne ubrania, w umiejętności. Często nie trzeba wydawać pieniędzy. Są biblioteki, jest YouTube i Wujek Google, są konkursy dla fanów i darmowe webinary, a nawet platformy z darmowymi kursami (głównie po angielsku). Mnóstwo wiedzy można pozyskać za nic, legalnie. Ale trzeba poświęcić czas i się trochę porozwijać. Jeśli zrobi się to z głową, z pewnością zaprocentuje.

Porady dla escortek też są, choć raczej nie po polsku. Na razie.

3

You may also like

Jak nauczyłam się przechodzić od Ogólnego Celu do codziennych kroczków
Poznajcie Kamilę