8
Mar
2019
4

Ja też bym chciał(a), ale…

Moje kręgi znajomych stają się z roku na rok coraz bardziej otwarte, więc jakiś czas temu zaczęłam się pomału ujawniać jako seksworkerka wśród tych mniej znanych ludzi.

Reakcje z początku mnie zaskakiwały, teraz już trochę przywykłam.

Mianowicie wiele razy zdarzyło mi się, że w rozmowach w grupie nie działo się nic szczególnego, natomiast kiedy zostawałam z kimś sam na sam lub w małym, zaufanym dla tej osoby gronie, pojawiały się wyznania, pytania o rady, żale i wyrazy podziwu.

Otóż wielu ludzi chciałoby pracować seksualnie lub ma skromne doświadczenia w tym zakresie.

Doświadczenia, plany i fantazje są tak różnorodne jak różnorodna jest praca seksualna. Masaż erotyczny, kamerki, sprzedaż zdjęć i bielizny, escorting waniliowy i kinkowy… do wyboru, do koloru.

Dawno, dawno temu czułam się zawstydzona samym zainteresowaniem tym tematem. Tak jakby myśl „gdybym mogła sobie na to pozwolić, pracowałabym w agencji” (2010) sama w sobie wypychała mnie poza nawias społeczeństwa. Tak wielkie tabu odczuwałam.

Ale to jest bardzo żywy temat. Co w sumie powinno być logiczne. Dużo ludzi pociągają albo wysokie i szybkie zarobki, albo okazja do realizowania swoich fantazji, albo uzyskiwanie pieniędzy za realizowanie swoich fantazji.

Co zazwyczaj stoi na przeszkodzie? Albo reputacja, albo kompleksy.

To drugie jest uleczalne – wystarczą pierwsze sukcesy. Komplementy. Gotówka w kieszeni (lub w postaci przelewu na konto). Ludzkie preferencje są bardzo różnorodne i co prawda osoba wpisująca się w mainstreamowe preferencje (szczupła dwudziestoletnia blondynka z dużym biustem) nie musi się tak bardzo starać, aby zarobić dużo pieniędzy, ale w pracy seksualnej wielu ludzi ma szanse.

To pierwsze… cóż, stoi na przeszkodzie. Wielu ludzi ma zbyt wiele do stracenia: karierę w pierwszym zawodzie, rodzinę… Koniec końców chyba także dlatego pracę seksualną zwykle podejmują outsiderzy, anonimowi migranci i osoby w trudnej sytuacji życiowej. Bilans zysków i strat wychodzi wtedy inaczej.

Natomiast jeśli rumienisz się na myśl, że praca seksualna mogłaby być spełnieniem Twoich marzeń lub rozwiązaniem wielu Twoich kłopotów, to wiedz, że wokół Ciebie dużo ludzi myśli tak samo. Tylko siedzicie cicho.

I oczywiście jest też wiele osób, które spróbowały i to nie było to lub po prostu przestało się sprawdzać. Co też jest OK.

4