Nic się nie dzieje

Nic się nie dzieje

W listopadzie zdecydowanie nie jestem zbyt twórcza – to dlatego, że (zupełnie jak rok temu) ciągle choruję. Październikowy kaszel przerodził się w zapalenie gardła, które jakoś nie chce przejść mimo wykończenia już dwóch antybiotyków: tygodniowego i...