Klęska urodzaju, czyli nie idź teraz w escorting

Dziś będzie króciutko, bo jestem zajęta. Kiedy zaczynałam utrzymywać się z escortingu, pań ogłaszających się na Odlotach (gdzie mnie nie ma, ale to dobre źródło wiedzy o rynku) było w Warszawie tak ze dwa razy mniej. Oznacza to, że rynek się przesycił. Jest...

Klienci usług seksualnych też są stygmatyzowani

Spędziłam dzisiaj chyba z godzinę, pisząc w różnych zakątkach sieci, że mężczyźni nie są tak źli i tak uprzywilejowani, jak się osobom z moich sekspozytywnych kręgów wydaje. Doszłam finalnie do wniosku, że jestem złą feministką. Powinnam podchodzić do sprawy...

Jestę cyborgię, czyli dekalog radzenia sobie ze stygmatyzacją

Dwa lata temu wdałam się na blogu w polemikę z artystką Iwoną Demko, która poruszała swego czasu temat przymusowej pracy seksualnej w swojej sztuce. Dziś, przeglądając stare teksty, wygrzebałam jej wypowiedź, która zainspirowała mnie do nowego wpisu: Niestety, dopóki...

Stręczycielstwu i mobbingowi mówimy zdecydowane NIE!

Dzisiejszy tekst dedykowany jest osobom pracującym seksualnie u kogoś i czującym się bardzo źle w swoim miejscu pracy. Kiedy w mojej agencji usłyszałam utyskiwanie, że dostarczam za mało gotówki i powinnam się bardziej postarać, a przy okazji inna dziewczyna właśnie...

Kim jest Twój idealny klient?

Od bardzo, bardzo dawna nie umawiam się z każdym i nie mam ogłoszenia skierowanego do "wszystkich". Model przyciągania każdego chętnego, czyli ogłoszenie erotyczne o niezapomnianych wrażeniach w objęciach mojego miękkiego ciałka (wiecie, o co chodzi), miałam w agencji...

Jestem młodą i ambitną kobietą, która w dzieciństwie uwielbiała „Pretty woman” i fantazjowała o pracy dziwki. Chcę być sławna i bogata oraz marzy mi się świat, w którym seksualność nie będzie tabu. Los zechciał, że od trzech lat zarabiam na swoją przyszłość jako dziewczyna do towarzystwa. Czy osiągnę zamierzone cele?

O mnieMediaWspółpraca

Seksualność praktycznie

Witaj na blogu prostytutki i feministki, prowadzonym od 2015 roku. Znajdziesz tu przede wszystkim opowiedzianą w pamiętnikarskim stylu opowieść o pracy seksualnej: anegdoty, refleksje, wnioski, polemiki. Ale nie tylko. Jest też trochę o życiu, seksie ogólnie i o relacjach. Wszystko z klasą i intelektualnym zacięciem, spisane lekką i ładną polszczyzną. To blog o tematyce seksualnej, który możesz czytać bez wstydu. Zachęcam Cię także do odwiedzenia Q&A, gdzie możesz mnie zapytać o wszystko, zupełnie anonimowo.

 

Czy ten blog jest prawdziwy?

Tak. To autentyczny pamiętnik działającej w Polsce pracownicy seksualnej. Prowadzę go sama, bez udziału innych osób (chyba że uwzględnić pomoc w zaawansowanych sprawach technicznych). Co tłumaczy, dlaczego wciąż nie mam porządnego logo…

W jaki sposób pracujesz seksualnie?

Jestem escort girl, czyli dziewczyną do towarzystwa. Umawiam się z klientem (przeważnie jednym mężczyzną) na godzinę lub dłużej. Najpopularniejszym wariantem jest wspólny wieczór: randka w restauracji i powrót do apartamentu.

Czy to ty jesteś na zdjęciu?

Nie. Po pierwsze, klienci nie chcieliby się umawiać z blogerką w obawie przed identyfikacją jako osoby kupujące seks. Po drugie, obawiam się stygmatyzacji. Zdjęcie pochodzi z Pixabay – bezpłatnego zbioru fotografii dla blogerów i nie tylko. Specjalnie wybrałam panią, która w ogóle mnie nie przypomina 😉

Zaciekawiłam Cię? Czeka na Ciebie ponad 330 wpisów przybliżających pracę seksualną, seksualność i moje życie!

Chcesz wiedzieć jeszcze więcej? Zajrzyj do anonimowego Q&A. Już ponad 1360 razy odpowiedziałam na Wasze pytania.

A może chcesz poznać mnie na żywo? Zostań moim klientem i zaproś mnie na spotkanie w Warszawie. Oferuję miłe przeżycia!