Święta Ladacznica – blog o pracy seksualnej

Domeny escortowe na wynajem!

Mam do wynajęcia dwie domeny escortowe: escortgirlwarsaw.com & towarzyszka.pl. Pochodziła z nich 1/3 moich klientów, a dodatkowo wielu stałych klientów bardzo sobie je chwaliło i na bieżąco sprawdzali co u mnie i kiedy będę dostępna. Domeny się świetnie pozycjonują. Jeśli nie umiesz obsługiwać stron WWW – pomogę Ci.

Izolacja to niewola. Empowerment to siła i wolność wyboru.

Co jakiś czas widuję komentarze ludzi, którzy postanowili podejść empowermentowo do pracownic seksualnych. Coś w stylu: rozmawiałam z nią z szacunkiem o jej prawach / uczyłyśmy je jak mogą się zrzeszać...i wiecie, odeszła/y z branży! A to w ogóle nie był mój/nasz cel!...

Nie jestem twoją pieprzoną ofiarą do psychicznej masturbacji

Poszłam ostatnio do Centrum Praw Kobiet poszukać pomocy dla siebie. W 50 minut "pierwszego kontaktu", po którym miałyśmy ustalić, co dalej, streściłam praktycznie całą historię mojego życia. Dużo tego było. Dostałam się do psychologa, będę pracować nad odległą...

Typowy dzień z życia escortki – wspomnienie

Lifestyle pracownic seksualnych budzi ogromne zainteresowanie. Czy naprawdę przyjmują po kilkunastu klientów dziennie? Czy są zmuszane do pracy? Cóż, i tak, i nie. W swojej karierze poznałam dwie dziewczyny, które musiały obsługiwać więcej klientów niż by chciały -...

Bo my wiemy lepiej, a ty se racjonalizujesz!

Ponieważ ostatnio mało pisałam, kompletnie "przegapiłam" fakt, że powstał fanpage ideologiczny "Za kobietami - przeciw prostytucji", a moja ulubiona dr Grzyb (ta od polemik na łamach Krytyki Politycznej) skrytykowała "Doświadczalnik"*. Na szczęście już jestem z...

Negatywne konsekwencje escortingu

Poprzedni wpis był pozytywny w wymowie, a teraz będzie dla równowagi negatywnie. Zapowiadałam poruszenie tego tematu kilka dni temu na fanpejdżu, ale nie spodziewałam się, że życie dostarczy mi tak szybko inspiracji. Ponieważ obracam się w kręgu ludzi otwartych i...

Jestem młodą i ambitną kobietą, która w dzieciństwie uwielbiała „Pretty woman” i fantazjowała o pracy dziwki. Chcę być sławna i bogata oraz marzy mi się świat, w którym seksualność nie będzie tabu. Los zechciał, że przez cztery i pół roku zarabiałam na życie jako dziewczyna do towarzystwa. Teraz mam swoją firmę. Czy osiągnę zamierzone cele?

O mnieMediaWspółpraca

Seksualność praktycznie

Witaj na blogu urlopowanej prostytutki i feministki, prowadzonym od 2015 roku. Znajdziesz tu przede wszystkim opowiedzianą w pamiętnikarskim stylu opowieść o pracy seksualnej: anegdoty, refleksje, wnioski, polemiki. Ale nie tylko. Jest też trochę o życiu, seksie ogólnie i o relacjach. Wszystko z klasą i intelektualnym zacięciem, spisane lekką i ładną polszczyzną. To blog o tematyce seksualnej, który możesz czytać bez wstydu. Zachęcam Cię także do odwiedzenia Q&A, gdzie możesz mnie zapytać o wszystko, zupełnie anonimowo.

 

Czy ten blog jest prawdziwy?

Tak. To autentyczny pamiętnik działającej w Polsce pracownicy seksualnej. Prowadzę go sama, bez udziału innych osób (chyba że uwzględnić pomoc w zaawansowanych sprawach technicznych). Co tłumaczy, dlaczego wciąż nie mam porządnego logo…

W jaki sposób pracowałaś seksualnie?

Byłam escort girl, czyli dziewczyną do towarzystwa. Umawiałam się z klientem (przeważnie jednym mężczyzną) na godzinę lub dłużej. Najpopularniejszym wariantem był wspólny wieczór: randka w restauracji i powrót do apartamentu. Obecnie nie mam na to czasu – rozwijam firmę totalnie w innej branży.

Czy to ty jesteś na zdjęciu?

Nie. Po pierwsze, klienci nie chcieliby się umawiać z blogerką w obawie przed identyfikacją jako osoby kupujące seks. Po drugie, obawiam się stygmatyzacji. Zdjęcie pochodzi z Pixabay – bezpłatnego zbioru fotografii dla blogerów i nie tylko. Specjalnie wybrałam panią, która w ogóle mnie nie przypomina 😉

Zaciekawiłam Cię? Czeka na Ciebie ponad 350 wpisów przybliżających pracę seksualną, seksualność i moje życie!

Chcesz wiedzieć jeszcze więcej? Zajrzyj do anonimowego Q&A. Już ponad 1450 razy odpowiedziałam na Wasze pytania.