12 zasad dla osób przychodzących na płatny seks i sesje BDSM

kwi 14, 2017 | BDSM | 1 komentarz

Wpis autorstwa Lady Alainy, uzupełniony i zredagowany przez Świętą Ladacznicę.

Szanujmy swój czas I

Wiele pań i panów doceni, kiedy umówisz się na sesje z wyprzedzeniem co najmniej kilkugodzinnym, a najlepiej minimum jednodniowym. Tak będziemy mogły i mogli przygotować się należycie i wykonać usługę na najwyższym poziomie, a nie w roztargnieniu, w myślach będąc gdzie indziej niż przy Tobie i twoich potrzebach.

Poza tym wiele z nas ma swoje życie, bliskie osoby, sprawy do załatwienia, urlopy, bóle głowy i humory. Często nie siedzimy w pełnym mundurku – dessous, lateksie i gorsecie – czekając 24/7 właśnie na ciebie, bo akurat masz czas i ochotę.

Ten punkt nie dotyczy wszystkich z nas. Część osób, zwłaszcza z Roksy i Odlotów, pracuje w wymiarze od – do i rzeczywiście jest dostępna bez umawiania się. Nie prowadzą grafiku i jak najbardziej możesz do nich wpaść w przerwie na lunch. Jednakże do nikogo nie dzwoń poza godzinami pracy!

 

Szanujmy swój czas II

Nie opowiadaj nam całej swojej fantazji przez telefon, na to mamy rozmowę wstępną. Wystarczy jeśli krótko i zwięźle ją opiszesz, podając akurat tyle szczegółów, żebyśmy mogły i mogli powiedzieć Ci, czy to zrobimy i móc przygotować się do spotkania. Jeśli chcesz sesji przez telefon, umówmy się na płatną z góry rozmowę.

Wiele z nas zauważyło, że im dłuższa rozmowa przez telefon, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że dojdzie do spotkania. Dlatego nie dziw się, że będziemy dążyć do skrócenia rozmowy i umówienia Cię na konkretną godzinę.

 

Szanujmy swój czas III

Overbooking, czyli umawianie się z kilkoma osobami na jedną godzinę, to zmora współczesnego rynku usług seksualnych.

Drażni Cię, że dziewczyna Cię wystawiła, bo umówiła się z Tobą i jeszcze dwoma panami, a potem zmyśliła na poczekaniu, że właśnie zaczął jej się okres lub nie odbiera telefonu? To dlatego, że nauczyła się, że tylko co trzeci pan, który mówi, że będzie, rzeczywiście dojeżdża na umówioną godzinę.

Bądź słowny i uprzedź, jeśli się rozmyśliłeś albo coś Ci wypadło. To tylko kilka słów, a jaka wdzięczność po drugiej stronie!

 

Przyjmij stawki, nie negocjuj

Stawka za godzinę to cena za intymność z nami na dany moment. Jeśli się targujesz, to wysyłasz nam sygnał, że cenisz nas niżej. To nigdy nie jest ładny komunikat.

 

Czytaj ze zrozumieniem

Oprócz seksownych zdjęć i numeru telefonu w naszych ogłoszeniach znajdziesz opis, w którym przeważnie jest zawarty charakter naszych usług. Oszczędzisz zachodu i sobie, i nam, jeśli miałoby się okazać, że nasze preferencje do siebie nie pasują.

Jeśli opis jest długi, to prawdopodobnie oznacza, że mamy Ci wiele do powiedzenia. Zapoznaj się z nim uważnie.

 

Jeśli marzysz o trójkącie ze mną i partnerką/partnerem – zadbaj o to, żeby również on/a ze mną porozmawiał/a

W innym wypadku jesteśmy gotowe i gotowi założyć, że on/a nie istnieje, a Ty po prostu wykorzystujesz nasz czas. Darmowy seks telefon to nie u nas: swój wolny czas wolimy poświęcić na coś może nawet nie bardziej produktywnego, ale po prostu niezwiązanego tematycznie z naszą pracą.

 

Szanuj nasze granice

Jeśli używamy hasła 'tabu’/’no go’ w odniesieniu do danej czynności, pod żadnym pozorem nie negocjuj, nie targuj się. Jeśli mówimy, że nie ma takiej ceny, żebyśmy zrobiły i zrobili wyjątek właśnie dla Ciebie, zaakceptuj to bez szemrania. Nie zrobimy wyjątku nawet dla Ciebie.

Absolutnie niczego nie wymuszaj szantażem, presją lub podstępem. To przemoc seksualna.

 

Stosuj się do zasad bezpiecznego seksu

Nasze zdrowie seksualne traktujemy jako narzędzie pracy, więc to oczywiste, że przeważnie unikamy ryzyka zakażenia.

Jeśli jakaś bardziej ryzykowna usługa jest dostępna za dodatkową opłatą, zapłać ją bez protestów. Pamiętaj, że nasze ewentualne koszty (antykoncepcji i leczenia) są znacznie wyższe.

 

Nie wstydź się swoich fantazji

Większość profesjonalistek i profesjonalistów słyszała już o prawie wszystkim, a o reszcie bardzo chętnie się dowie. Śmiało mów, na co masz ochotę. Najwyżej powiemy, że to nie leży w zakresie naszej oferty.

 

Komunikuj

Swoje fantazje, pomysły, granice i –  co bardzo ważne – zdrowotne ograniczenia. Jesteśmy czarodziej(k)ami, to fakt, ale nie zawsze dajemy radę czytać w myślach. Tym bardziej jeśli się jeszcze za dobrze nie znamy. Jesteś indywidualnością, a nam zależy na Twojej rozkoszy. Żeby Ci ją dać, potrzebujemy wiedzieć o Tobie przynajmniej najważniejsze rzeczy.

 

Jeśli to możliwe, zrelaksuj sie przed sesją

Pobiegaj, poćwicz jogę czy cokolwiek innego, przejedź się na rowerze, idź na spacer, lub – jeśli nie masz czasu, bo przychodzisz do nas prosto z pracy – przynajmniej kilka razy odetchnij głęboko świeżym powietrzem. Tak, my też możemy Cię zrelaksować, ale Ty i ja spędzimy czas znacznie przyjemniej, jeśli przychodząc do nas nie będziesz już jednym wielkim kamieniem stresu.

 

LAST, BUT NOT LEAST

Zadbaj o higienę

Na boga, na boginię, myj się!

Nie musisz tego robić, zanim do nas przyjdziesz – z pewnością wyślemy Cię pod prysznic. Skorzystaj z niego sumiennie, proszę!

 

Dziewczyny, Chłopaki i inne Osoby z branży, dodacie do tego zbioru coś jeszcze?

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

1 komentarz

  1. radzio

    Mnie tylko ciekawi, z jakiego powodu klient ma być, już na wstępie, sprowadzony do roli petenta. Te reguły nie są ani kulturalne, ani życiowe. Podejście do kwestii cen przypomina taksówkarzy w czasach słusznie minionych. Prowadzenie każdej działalności zarobkowej, wiąże się z ryzykiem. Ryzyko, że klient nie przyjdzie winno być wkalkulowane w cenę usługi.
    Tekst jest napisany jednostronnie, odpychająco. Autorki zakładają z góry, że klient, poszukujący tu wiedzy, jest wrogiem.
    Czasem cieszę się, że jestem gejem.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *