Kilka tygodni temu, pierwszego dnia pracy, miałam nieprzyjemną przygodę z oszustem, który wyłudził ode mnie trochę pieszczot i nie miał intencji za nie zapłacić. Opisałam ją tutaj.
Oszust znowu poluje
Wczoraj na Odlotach pojawiły się ogłoszenia dwóch nowych dziewczyn, zatrudnionych w bliźniaczej agencji. A nie wiem czy wiecie, ale ogłoszenia zamieszczone po raz pierwszy są oznaczone specjalną ikonką, więc wyraźnie widać, kto w branży jest nowy.
Do jednej z tych nowicjuszek zadzwonił, z nieznanego numeru, klient, który zapowiadał się bardzo dobrze, ale… W tym sęk. Było „ale”.
Nie wiem, czym klient się zdradził: czy miał podobne preferencje, czy też „zależało mu na dyskrecji”… Grunt że intuicja menedżerki się odezwała. Klient wydał jej się podejrzany i nalegała na sprawdzenie go.
Kiedy w końcu klient podał numer, z którego dzwonił – był to numer z czarnej listy. Ha.
Czyli to nie był przypadek, że do mnie typek zadzwonił pierwszego dnia pracy. Tak jak mi się wydawało, oszust czai się na niedoświadczone dziewczyny i – jeśli się da – wyłudza od nich ile może bez wzbudzenia podejrzeń, a następnie znika.
Mam nadzieję, że wkrótce będzie „spalony” w całej Warszawie i będzie mu musiała wystarczyć własna ręka i chusteczka.
Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.
Zamów moją książkę
Zamów moją książkę
Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.
Święta Ladacznica
Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.
0 komentarzy