Dzień “lenia”

sty 10, 2018 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Kontynuując temat organizacji, wczoraj nie wyrobiłam się drugi dzień z moimi planami – tymi samymi planami. Chciałam porobić rzeczy wieczorem, po randce, ale na miejscu u klienta okazało się, że jest on zainteresowany spędzeniem wspólnie nocy. Czyli nici z pracy po pracy. Za to było bardzo miło, no i oczywiście zarobiłam więcej niż się spodziewałam.

Skoro jednak mam zaległości, postanowiłam sobie, że dzisiaj w dzień pracować jako escort nie będę – dopiero wieczorem (już się umówiłam). Na wcześniej nie umówię żadnego nowego spotkania, za to poświęcę ten czas ostrzeniu piły (porządkowanie finansów, uczenie się prowadzenia biznesu, rozwój osobisty, ogarnianie spraw osobistych, relaks z książką pod przytulnym pledem) oraz czynnościom towarzyszącym mojej pracy, takim jak podtrzymywanie relacji z moimi ulubionymi mężczyznami. Dodatkowo dzień jest jakiś senny i lekko boli mnie głowa, czyli naprawdę trzeba zmodyfikować plany.

Są dni, które mogę zaliczyć do słabszych. Wtedy siadam i reorganizuję mój dzień w kalendarzu, zadając sobie pytanie: “Co potrzebuję dziś mimo wszystko wykonać?”. Pod wieczór jestem dwa razy bardziej zadowolona, najważniejsze zadania zostały zrealizowane i pomimo złej formy nie poddałam się (Kamila Kozioł).

Takie “gorsze” dni, poprowadzone odpowiednio, są bardzo ważne: wbrew pozorom można wtedy naprawdę dużo zdziałać, wystarczy pomyśleć, co spośród szeregu rzeczy do zrobienia kiedyś tam jest zgodne z naszymi możliwościami. Poza tym dobrze jest działać zgodnie ze swoim poziomem energii – zdrowo i bardzo, bardzo przyjemnie. Naprawdę lubię być własną szefową i samodzielnie ustalać priorytety. W korpo nie miałabym nic do powiedzenia.

Będę zatem przez cały dzień zajęta, ale inaczej: realizując inne priorytety niż zarabianie pieniędzy niczym mały robocik. Bo nie jestem robocikiem i nie zamierzam się przeciążać ani wypalać, koncentrując li i jedynie na przyjmowaniu kolejnych klientów. Wtedy oferowałabym zupełnie inny rodzaj usług, totalnie nie w moim stylu.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *