Powiadamiam o nowych wpisach + wywiad

cze 24, 2018 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Ponieważ kilkoro z Was prosiło mnie o powiadomienia o nowych wpisach, a opcja fanpage z wiadomych względów odpada (pozdro dla cenzorów obyczajowych), wymyśliłam opcję, która się nazywa Push. Push jest perfekcyjnie anonimowym rozwiązaniem działającym w Waszej przeglądarce. Polega na tym, że jeśli zgodzicie się na powiadomienia o nowych wpisach, a ja coś zamieszczę, wysunie się Wam na pulpicie dymek z informacją, że coś dodałam. Nie musicie być na mojej stronie, nie musicie mieć nawet włączonej przeglądarki – to i tak zadziała. A przynajmniej tak mi obiecywano.

Jak to włączyć? Kiedy wchodzicie na stronę, wyświetla Wam się teraz na górze znany pewnie z innych stron dymek o wysyłaniu powiadomień (notifications), na które możecie się zgodzić (allow) lub nie zgodzić (don’t allow). Jeśli chcecie powiadomienia, klikacie allow, dymek znika i go nie ma, a przeglądarka pamięta ustawienia i więcej Was nie molestuje, a powiadomienia są. Z don’t allow powinno być podobnie, ja w każdym razie już tego dymku nie widzę.

Jest też druga metoda. Z dzwonkiem. Dzwonek wygląda bardzo zielono i znajdziecie go na dole ekranu po lewej stronie. Paczajcie:

Jeśli na niego klikniecie, możecie w każdej chwili zmienić ustawienia: zasubskrybować powiadomienia (subscribe) albo z nich zrezygnować (unsubscribe).

Dajcie znać, czy lubicie tę opcję i czy chcecie z niej korzystać!

Myślę też nad wznowieniem newslettera, ale po pierwsze, RODO (musiałabym je ogarnąć i co z “administratorem danych jest Iksińska”? chyba trzeba się przedstawiać!), a po drugie, jest taka sprawa, że nie mam pojęcia, o czym miałabym do Was pisać. Fajni blogerzy piszą w newsletterach coś bardziej od siebie, ale ja to robię na blogu… A wysyłać suche linki? No nie wiem… Może macie jakieś sugestie, czegoś Wam brakuje i chcielibyście o tym poczytać w mailach ode mnie?

Drugi temat jest taki, że jakiś czas temu (w październiku) wzięłam udział w projekcie Does Work Work Wojtka Borowicza. Konkretnie udzieliłam mu obszernego wywiadu, a on przetłumaczył go na angielski, opracował i niedawno zamieścił w portalu Medium. Przy okazji przetłumaczył też mój pseudonim, tak więc od teraz jestem też Saint Harlot, escort and blogger. Wczoraj rozesłałam wywiad po swoich anglojęzycznych znajomych, a dzisiaj pora pochwalić się nim na blogu. Jest trochę kontrowersyjnie, trochę zakulisowo i w sumie chyba całkiem mądrze.

Body of Work / Work of a Body

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *