Miałam dzisiaj przygodę

sie 16, 2018 | Życie, praca i ogarnianie codzienności | 0 komentarzy

Spotkałam się dziś na kawie z nowopoznanym kolegą ze wspólnych kręgów, takich bardzo wspierających, przyjaznych i liberalnych.

Siedzimy więc sobie w kawiarni i gadamy sobie o różnych sprawach związanych z seksualnością, zdrowiem, sprawami społecznymi, studiami, planami na przyszłość itp., itd… O moich źródłach utrzymania, oficjalnych czy też faktycznych, ani słowa.

W pewnym momencie rozmowa schodzi na pracownice seksualne. Kolega jest całkiem w temacie i entuzjastycznie dzieli się spostrzeżeniami o rosnącej emancypacji i świadomości w grupie.

– I jest taki fajny blog, Święta Ladacznica… – mówi na fali entuzjazmu – nie wiem czy znasz…

Pomachałam mu łapką, bo cóż mogłam zrobić innego.

– To twój…? NIEEE! Wkręcasz mnie! Nie wierzę! Za godzinę mi powiesz, że żartowałaś!

Obiecałam mu, że napiszę o tym na blogu, żeby miał pewność, że go nie wkręcałam. Chociaż w końcu mi uwierzył.

Tak więc nigdy nie wiesz, z kim umawiasz się na kawę.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *