Czy jesteś Swerfem?

gru 3, 2019 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

…a właściwie SWERF-em.

To anglojęzyczny skrót od Sex Workers Exclusionary Radical Feminist. Czyli określenie tych pseudo-feministek, które nieodmiennie doprowadzają mnie do szału swoim zaangażowaniem w poniżanie pracownic seksualnych (zawsze tylko kobiet) i/lub ich klientów, kryminalizowanie usług seksualnych (model szwedzki, ghrr, agrrr) i ich zwalczanie.

SWERF-y działąją imię walki z patriarchatem, dziecięcą prostytucją i handlem ludźmi oraz w imię źle pojmowanego szacunku do siebie, którego nam podobno brakuje. Rozpowszechniają też szkodliwe mity na temat naszej pracy, którymi karmią się od innych SWERF-ów.

SWERF-y nie rozumieją hasła „nic o nas bez nas”, nie w naszym kontekście. Przeciwnie, SWERF-y bardzo chętnie występują w imieniu „kobiet uciśnionych”, mówiąc zupełnie nie to, co chcielibyśmy (przypominam, że nie tylko kobiety pracują w tej branży), żeby było powiedziane w naszej sprawie oraz opowiadając się za rozwiązaniami sprzecznymi z tym, czego sobie życzymy.

Miną dekady, zanim SWERF-y wyginą, tym bardziej, że ich głodne teksty i aktywne wykluczanie nas z głównego nurtu feminizmu walnie przyczyniają się do opresji, której i tak doznajemy. Trudno zabrać głos w swojej sprawie, kiedy wiesz/wierzysz, że jesteś jedyną osobą w pokoju, która uważa tak jak ty, a jeśli się ujawnisz jako osoba mówiąca z własnego doświadczenia, to wcale nie uczyni cię to ekspertem, a wręcz przeciwnie: zepchnie cię na margines.

NIE CIERPIĘ SWERF-ów. Rozumiem, że często są z nimi z niewiedzy, z wyrastania w społeczności skrajnie negatywnie podchodzącej do ludzi wyzwolonych seksualnie („ty dziwko!”), ale postrzegam tak myślące osoby jak zagrożenie. Kilka razy dyskutowałam anonimowo z nawiedzonymi fanatyczkami i za każdym razem było to bardzo ciężkie przeżycie. I tylko dwa razy w życiu w grupie ludzi czułam się na tyle pewnie, by jawnie mówić/wspominać o swoich doświadczeniach.

Ja się SWERF-ów po prostu BOJĘ. Znacznie bardziej niż spotkania z zupełnie nieznanym klientem. On nie ma za sobą stygmatyzującej mnie ideologii i mogę domniemać, że jest mi życzliwy.

Gdyby tak SWERF-y zamienić magicznie w nasze sojuszniczki i sojuszników, to świat byłby bez porównania piękniejszy…

Więcej (i łagodniej) tu: http://www.nakedtruth.ca/2015/04/what-is-swerf.html

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *