Miałam okazję wymienić dzisiaj komentarze z młodą Dominą narzekającą, że trudno znaleźć uległego, który traktowałby BDSM poważnie, bo niby obiecują, że zrobią wszystko, a w praktyce to wymawiają się treningami i innymi niesprecyzowanymi przez nią przeszkodami w realizacji poleceń.
Post Dominy wyparował wraz z dyskusją, więc powtórzę – i rozwinę – myśl, którą wyraziłam, zainspirowana fragmentem o traktowaniu BDSM poważnie vs odmową noszenia pasu cnoty, bo ma się trening.
Można traktować BDSM poważnie, ale to nie oznacza, że potraktuje się poważnie polecenie osoby dominującej (płeć dowolna), bo
- polecenie może być niepoważne samo w sobie, na przykład:
- zagrażać zdrowiu i życiu osoby uległej. Mój faworyt to bezmyślne narażanie osób uległych na przemoc seksualną ze strony randomowych osób, zostawiając je bez opieki w ryzykownych sytuacjach, kiedy są bardziej podatne na doświadczenie takiej przemocy niż zwykle.
- być fizycznie niewykonalne,
- przekraczać jej granice.
- relacja z tą konkretnie osobą dominującą może nie być na tyle poważna, by potraktować poważnie dane polecenie.
Załóżmy, że znasz kogoś 5 dni. Rozmawiacie tylko online. Ten ktoś dominuje, Ty ulegasz.
Ten ktoś żąda od Ciebie na przykład:
- odwołania spotkania z rodziną, bo w tym czasie chce robić coś z Tobą,
- podania mu dostępu do maila lub konta bankowego,
- wysłania mu filmu jak się masturbujesz, z widoczną twarzą,
- wykonania polecenia, które stawia cały Twój dzień na głowie,
- rezygnacji z ulubionego wieczornego zwyczaju,
- wprowadzenia do planu dnia zajmującej godzinę rutyny, która miałaby dowodzić Twojego podporządkowania i realizować jego fantazje erotyczne.
Idziesz na to wszystko bez trudu? Coś budzi Twój opór? Wybuchasz śmiechem?
A co, jeśli znacie się 5 lat, a nie 5 dni, jesteście ze sobą i wiesz, że możesz tej osobie ufać? Coś się zmienia?
Całe mnóstwo osób dominujących wyobraża sobie cholera wie co. Ulegasz = musisz robić to co chce. Od pierwszego dnia. Osoba dominująca wraz ze swoimi potrzebami ma być priorytetem nr 1 w Twoim życiu, albo jesteś bajkopisarzem.
No sorry, ale na dominowanie kogoś trzeba sobie zasłużyć.

0 komentarzy