Fajny lifestyle seksworkerki to nie wszystko

paź 12, 2021 | Najlepsze, Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Przyjemnie jest odwiedzić na tydzień milionera i dowiedzieć się, jak żyje. Przyjemnie jest być traktowaną jak wcielenie bogini pożądania. Przyjemnie jest oglądać luksusowe wnętrza i zamawiać owoce morza i drogie drinki bez patrzenia na cenę. Przyjemnie jest mieć dużo udanego seksu i dużo wolnego czasu.

„Ja też tak chcę”.

Ale to wierzchołek góry lodowej.

Pod powierzchnią mamy często narastający z czasem brak możliwości podjęcia bardziej pospolitej pracy i doświadczanie stygmatyzacji. Mnóstwo niezwykle seksistowskich, wstrętnych komentarzy i wiadomości: niekoniecznie od klientów, częściej od ludzi, którzy chcieliby być klientami, ale ich nie stać. Czucie się jak klacz na targu – a masz ciasną cipkę? a jakie cycuszki, jędrne? w jakim rozmiarze? – i wybór pomiędzy znoszeniem tego z uśmiechem a odstraszeniem potencjalnego klienta. Wieczne zagrożenie przemocą i wieczne, nieskończenie wyczerpujące stawianie granic, że ej, ale to nie jest fajne, przestań. Godzenie się na seks z ludźmi, którzy cię odrzucają. Stała czujność podczas fizycznie fajnego seksu, bo może jednak klientowi odwali. Pseudozaprzyjaźnieni klienci, którzy zwykle okazują się najgorsi, bo zaprzyjaźnili się po to, żeby mieć w przyszłości darmowy seks na żądanie.

Z jednej strony kobiety najczęściej nie lubią czuć się kawałem mięsa do ruchania. Ani ozdobą przy męskim ego. W codziennym feministycznym życiu to nam po prostu uwłacza.

Z drugiej, tak bardzo obudowują to w godną, satysfakcjonującą pracę.

Mój wieloletni czytelnik pisze w komentarzach „skorzystać z escort” i „możesz pracować więcej, przecież mało który penis jest tak duży, że będziesz mieć otarcia” i „przecież część nie chce seksu, chce tylko rozmawiać”. Porównuje kobiety pracujące na niższych stawkach do używanych rowerów i oczywiście ma narrację „sprzedawanie siebie”. Wycenia wartość towarzystwa kobiety JEDYNIE pod względem jej atrakcyjności fizycznej.

Na pewno chcesz być tak widziana? I tak traktowana? Chciałabyś być czyimś rowerem albo Mercedesem do wynajęcia i skorzystania? Użerać się z ludźmi, którzy twierdzą, że jak nie chcą seksu, to chcą zniżki, bo przecież robią ci przysługę, że ci coś zapłacą? Chcesz tolerować przez lata to, że Twoja wartość = Twoje zadbane, jędrne ciało?

Bo właśnie takie rzeczy – oraz dużo gorsze – są pod powierzchnią lajfstajlu do pozazdroszczenia, jeśli dochodzisz do niego poprzez pracę seksualną.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *