– Ona twierdzi, że istnieje bezpieczna i niebezpieczna praca seksualna.
– Tak. Bezpieczna jest wtedy, kiedy wkładasz sobie dildo, a niebezpieczna wtedy, kiedy ktoś wkłada ci penisa.
– Wiesz, że to nieprawda. Rozmawialiśmy o kamerkach.
– Tak. Kamerki są bardziej niebezpieczne niż prostytucja, bo sprzedajesz swoją prywatność.
– Dlatego właśnie na nich nie pracowałam.
– Spotkania z klientami są dużo bezpieczniejsze, ale mało kto to rozumie.
Potem:
– A propos bezpiecznej pracy luksusowej escortki, współczuję ci gorąco.
– Czemu?
– Bo dopiero teraz jestem w stanie dostrzec, jaka byłam okropna. Kompletnie nie rozumiałam, czemu panikujesz i wściekasz się, kiedy nie dzwonię po planowym zakończeniu spotkania, że wszystko jest OK. Ale nie mogłam tego wtedy rozumieć, bo nie wyszłabym na żadne spotkanie.
– No… Praca seksualna jest tak chujowa, że bardziej nie można.

0 komentarzy