Moi wspaniali mężczyźni

kwi 26, 2017 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Dzisiejszy dzień spędziłam bardzo przyjemnie: byłam na aż dwóch randkach! Jedna z panem, którego poznałam kilka dni temu, kiedy jechał do Gdańska i zatrzymał się na noc w Warszawie – dziś miał przesiadkę w Warszawie i kilka godzin wolnego, które z przyjemnością spędził ze mną. Drugą z panem, którego właśnie poznałam, ale zapowiada się, że jeszcze nie raz się zobaczymy.

Obie randki były bardzo randkowe: najpierw posiłek w eleganckiej restauracji w centrum miasta, a potem podróż do mieszkania (raz mojego, raz klienta) i dużo tulenia się oraz pieszczot grzecznych i niegrzecznych.

Wróciłam do domu poruszona otwartością, jaką ci panowie mi okazali. Choć dopiero co się poznaliśmy, miałam wrażenie, że znamy się znacznie dłużej – i co najmniej jeden z mężczyzn również tak miał. Wydawali się naprawdę szczęśliwi, było między nami dużo ciepła i czułości oraz szczerych emocji, o których nie będę pisać, bo to nasze własne i nie do dzielenia się.

Bardzo lubię ten aspekt moich spotkań z klientami. Nie zawsze udaje się go osiągnąć, zresztą nie każdy do tego dąży, ale relacje między nami – mną a panami z dzisiaj – są pełne autentycznej bliskości, którą z czasem możemy tylko jeszcze bardziej pogłębić. Mam nadzieję, że będą ku temu okazje, bo to bardzo porządni mężczyźni są.

Ponieważ obaj panowie zapłacili mi z górką, do domu wróciłam bogatsza o kwotę nieco wyższą niż minimalne miesięczne wynagrodzenie netto (sic!). Nawet jak na moje escortowe standardy jest to dużo… chociaż w tym dziwnym, dziwacznym miesiącu taka sytuacja wydaje się dość zwyczajna. To znaczy, nigdy nie dostałam tylu napiwków, co w kwietniu. To jakieś fluidy, które rozsiewam, czy może efekt wiosny, czy efekt doświadczenia, a może po prostu rekompensata za niespełnione marzenia i ciężkie tygodnie?

Dzwonili też dzisiaj do mniej aż trzej panowie, z którymi widziałam się wcześniej w tym roku, w tym bohater notki o niesamowitych przeżyciach seksualnych. Mam nadzieję, że jutro też będą o mnie pamiętali.

PS. Założyłam sobie Ask.fm. Możecie mnie teraz pytać o różne ciekawe rzeczy. [klik]

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *