Moc kalkulacji

lut 24, 2016 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Napaliłam się ostatnio na mieszkanie. Takie do przyjmowania w nim panów, żeby nie robić tylko outcalli, ale także wychodzić do niego jak do pracy, siedzieć i czekać na klienta. Pomyślałam sobie, że dobrze byłoby zacząć od apartamentowca na próbę – takiego z noce.pl – i poszukałam odpowiedniego. Znalazłam dwa, które oceniłam najwyżej, po czym wpadłam na genialny pomysł.
Zrobiłam sobie symulację. Ile mogłabym realnie zarobić bez straty na jakości usług (masowe GFE to ostatecznie oksyromon, przynajmniej w moim przypadku). I wyszło mi, że – po odliczeniu kosztów mieszkania tudzież promocji – byłoby to około 3 tysięcy złotych tygodniowo.
Następnie w drugiej kolumnie wyliczyłam, ile byłabym w stanie zarobić teraz, gdybym – bez mieszkania – zmotywowała się do akcji i miała jedno spotkanie dziennie, codziennie.
Bez odliczania kosztów promocji (na marketing wydaję grosze, acz przydałyby mi się nowe zdjęcia) już widziałam, że… byłaby to porównywalna kwota.
Wniosek: jestem leniem.
A tak serio, to dbam o swoją psychikę. Staram się nie przeciążać pracą, a obecnie, na przedwiośniu, dość ciężko mi się do czegokolwiek zebrać.
Gdyby ktoś chciał mi płacić za leżenie z nim pod kołderką przez cały dzień i jedzenie ciasteczek popijanych aromatyczną herbatą, byłabym już multimilionerką.
Wiosno, przybywaj!

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *