…żeby odkryć, że nie działa mi telefon (grubsza awaria, naprawa trwała cztery bite godziny!) i odcięto wodę z powodu jakichś napraw hydraulicznych.
To sobie popracowałam.
Oczywiście telefon się urywał, kiedy byłam poza domem i oczywiście przestał, gdy tylko zaczęłam być dostępna.
Murphy wiecznie żywy.

0 komentarzy