Dzisiaj mieliśmy nalot policji

mar 18, 2015 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Dwóch bardzo miłych, kulturalnych panów w cywilnych ubraniach przyszło i poprosiło nas o dokumenty.
Spisali nasze dane do notesiku i uspokoili koleżankę, że to „do celów wewnętrznych, tylko dla nich”. Dziewczyna ma członka rodziny w Policji, niewtajemniczonego w szczegóły jej pracy – nic dziwnego, że się bała.
Dopytali, skąd jesteśmy – z Rosji, Ukrainy, Białorusi? – i skomentowali sytuację polityczną na wschodniej granicy.
Telefonistka proponowała im herbatę lub kawę, ale uprzejmie odmówili.
Porozmawiali jeszcze chwilę, dopytali jak się kręci biznes i poszli. Nawet nie wchodzili głębiej, na pokoje (w jednym odbywała się sesja BDSM).
Spodziewałam się jakichś fajerwerków, a tu – jaka kulturka. To już spotkanie z kanarem budzi więcej emocji!
*

Żarty żartami, ale gdyby prostytucja w Polsce była bardziej skryminalizowana niż jest obecnie, to znaczy gdybyśmy albo my, albo nasi klienci łamali prawo, nie byłoby tak różowo i nie skończyłoby się na spisaniu nas do notesików.

Przede wszystkim albo my miałybyśmy problemy (co policjanci mogliby skwapliwie wykorzystywać, oczekując łapówek w naturze), albo to nasi klienci obawialiby się nalotów.
W tej drugiej sytuacji klientela by się radykalnie zmieniła: zamiast miłych panów biznesmenów, którzy przychodzą do nas na winko i seks, mogłybyśmy przyjmować tylko ludzi, którzy policję mają głęboko w d. – i którzy traktowaliby nas bardzo źle.

Na razie moja praca jest tak różowa, że nie czuję, żebym pracowała.
Gdyby jednak w Polsce przeszedł projekt skryminalizowania korzystania z naszych usług (pozdrowienia dla feministek, które tak troszczą się o dobro kobiet), momentalnie wolałabym zapieprzać w pieluszce na kasie w Biedronce.
Mobbing mobbingiem… ale gwałt jest gorszy.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *