Nie znaczy nie

Dzisiejsze spotkanie z klientem od trudnych negocjacji opisanych w poprzednim wpisie świadczy o tym, że o niektórych nie warto zabiegać. I że mili i sympatyczni panowie wcale nie muszą być porządnymi kochankami czy godnymi polecenia klientami. Pan nie uszanował moich...

Praca bezwysiłkowa… tak…

Ostatnio koleżanka oznajmiła mi, że uważa wszystkie prostytutki za pustogłowe idiotki, które do niczego się nie nadają i dlatego postanawiają handlować seksem. Powściągnęłam chęć zaśmiania jej się w twarz, bo koleżanka jest oczywiście nieuświadomiona, za to z dużym...

Dawno mnie nie było

Co słychać? Zazwyczaj jest bardzo dobrze: spokojne dni, zajmowanie się swoim rozwojem, raz na jakiś czas spotkanie. Coraz mniej zmartwień finansowych: prawie wyszłam na prostą, przede mną kilka wyzwań, a potem będzie już z górki. Większość moich randek to świetna...

Moja praca to mój lifestyle

Spędziłam dzisiaj przyjemny wieczór czatując z jednym z moich panów o ostatnich wydarzeniach z życia i o doświadczeniach, które ostatnio miałam jako escort girl (w roli sekskoleżanki). Okazało się, że mój rozmówca podziela moje marzenie: żeby zgromadzić w jednym...

Mentalna zgoda na seks

O co chodzi w mentalnej zgodzie? Taka zwyczajna zgoda na seks to za mało. Zgadzam się na seks oferując go, zjawiając się na spotkaniu i nie stwierdzając w trakcie „przepraszam, ale…”. Co przy tym sobie myślę – o sytuacji, o swojej roli w tym, o...

Agencja nie była dla mnie

Przeczytałam właśnie swoje stare wpisy, te, w których relacjonowałam, co dzieje się w mojej pierwszej agencji towarzyskiej i jak radzę sobie z początkami pracy na własny rachunek. Utwierdziłam się w przekonaniu, że nie nadaję się do seksualnej pracy na akord, do...

Taki dialog

3:30 w nocy. Telefon. Na „służbowy” numer. Ja, sennie: Halooo? Mężczyzna: Cześć! Obudziłem? Ja, kłamiąc, ale tylko troszeczkę: Taaak. Mężczyzna: A, to przepraszam. Ja: Dobranoc. Mężczyzna (zanim się rozłączyłam, w kompletnym szoku): Ale dlaczego…?!...

Moc kalkulacji

Napaliłam się ostatnio na mieszkanie. Takie do przyjmowania w nim panów, żeby nie robić tylko outcalli, ale także wychodzić do niego jak do pracy, siedzieć i czekać na klienta. Pomyślałam sobie, że dobrze byłoby zacząć od apartamentowca na próbę – takiego z...

Lubię to, co robię

  Szykuje mi się właśnie wyjazd za granicę z panem, z którym kilka tygodni temu miałam przyjemność spędzić weekend. Pan co prawda rozpoczął już siódmą dekadę swojego życia, co czyni go jednym z moich najstarszych kochanków, ale jest przesympatyczny, doskonale się...

Kocham życie!

Spędziłam cudowne trzy dni pełne wrażeń. Trzy fantastyczne wieczorne spotkania z mężczyznami (każdy inny, wszyscy przesympatyczni, bardzo inteligentni, kulturalni, seksowni), wielki shopping (kwestię świątecznych zakupów mam już z głowy, dopieściłam swoją kobiecość w...

NIGDY nie ujawniaj prostytutki!

Bo on się sam domyślił, oznajmiła mi przyjaciółka, broniąc swojego faceta. Sam się domyślił dzięki niej i jej nazbyt długiemu ozorowi. A kiedy pewnego pięknego dnia zeszło na mój temat, najwyraźniej nie umiała mu skłamać i dochlapała to, czego nie zdążyła wychlapać...