Blokuję w sieci wszystkie profile, które służą do sprzedawania usług seksualnych

gru 5, 2025 | Społeczeństwo, kultura i zmiany | 0 komentarzy

I nie, nie jest to dyskryminacja pracownic seksualnych. To ochrona własnej energii.

Aktualnie w sieci trendują profile młodych kobiet (często z imieniem i nazwiskiem), na których pojawiają się baity – przynęty na użytkowników. Profile – niekoniecznie autentyczne konta kobiet, czasami to boty albo mężczyźni próbujący sprzedać kradziony content – próbują wzbudzić zaangażowanie poprzez pisanie kontrowersyjnych rzeczy, które skłonią innych do zostawienia komentarza. Angażujesz się w dyskusję? Podbijasz widoczność profilu. A stąd już tylko dwa kroki do kliknięcia w link prowadzący do sprzedaży materiałów erotycznych albo spotkań.

Bardzo lubię dyskutować, ale nie znoszę, kiedy ktoś próbuje mnie złapać na prowokację. Te profile – osób, a może botów – nigdy nie wchodzą w dialog, nie budują relacji z odbiorcami, nie zabiegają o fanów w danym medium. Po prostu generują sobie ruch kosztem użytkowników, którzy w ogóle nie są zainteresowani ofertą i zupełnie niepotrzebnie angażują się w spór. W ich obecności online chodzi tylko o przechwycenie użytkownika, który ma dołączyć do grupy na Telegramie czy WhatsAppie i tam być obiektem działań marketingowych. Dzięki, nie jestem zainteresowana.

Czy to działa? Oczywiście nie sprawdzałam, ale ponieważ jest to plaga w socialach, to raczej tak. Przynajmniej dla niektórych kont. Na pewno skutecznie zwraca uwagę.

Czy jest fajne? Nie, w ogóle nie. Dla mnie to kolejna nachalna reklama w feedzie, tylko gorsza niż animowane filmiki czy psychotesty, które obiecują Ci wynik, a kończy się zapisaniem na newsletter sprzedażowy jakiejś cud.aplikacji.

Cieszę się, że się na to nie załapałam. Zresztą ja prawie nigdy, poza samymi początkami, nie angażowałam się w porno-content. Miałam kilka eleganckich zdjęć i kilka estetycznych aktów, które ilustrowały ogłoszenie i służyły mi do pozyskiwania klientów. Bez twarzy, bo chroniłam swoją prywatność. Jakbym miała wygwizdane na bycie rozpoznawaną na ulicy jako escortka, aktorka porno czy camgirl, to z pewnością zarobiłabym dużo więcej – bo z twarzą generalnie zarabia się więcej – ale być może cena tych dochodów też byłaby znacznie wyższa. Nie chciałam tego sprawdzać.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *