utworzone przez Święta Ladacznica | lut 8, 2017 | Praca seksualna od środka
Odkąd miesiąc temu ogłosiłam się na tych bardziej obleganych portalach www, nie tylko wzrosło zainteresowanie moją ofertą, ale też pojawiło się dużo więcej ciołków, którzy nie do końca rozumieją jej specyfikę. Sporo dziewczyn jest dostępnych w wymiarze 24/7. Mieszkają...
utworzone przez Święta Ladacznica | lut 3, 2017 | Praca seksualna od środka
Jeszcze rok temu, kiedy myślałam nad wynajęciem mieszkania i oferowaniem incalli, z wyliczeń w Excelu wyszło mi, że byłoby to nieopłacalne. Zeżarłyby mnie koszty prowadzenia takiej działalności. Pracowałabym znacznie więcej, a zyski byłyby porównywalne. Teraz mam...
utworzone przez Święta Ladacznica | lut 2, 2017 | Praca seksualna od środka
Dzwonił do mnie niedawno pan X, potencjalny klient. Nie odebrałam, byłam akurat z kimś innym. Kilka godzin później dostałam od niego serię smsów: czy ogłoszenie jest aktualne, skąd jestem (panu chodziło o dzielnicę) i co oferuję na spotkaniu. Ponieważ moja oferta jest...
utworzone przez Święta Ladacznica | sty 30, 2017 | Praca seksualna od środka
Spotkałam się wczoraj w większym gronie i rozmowa zeszła w pewnym momencie na wymienianie różnych form przyjemności. Seks pojawił się dosyć późno i jeden z mężczyzn zaczął to tłumaczyć tym, że z seksem to nigdy nie wiadomo, jest skomplikowany, nie zawsze w parze z...
utworzone przez Święta Ladacznica | sty 29, 2017 | Praca seksualna od środka
Nigdy jakoś nie mogłam zrozumieć dziewczyn, które rozpaczają po wyjściu od fryzjera. Przecież to tylko włosy, odrosną, myślałam sobie. O co to całe halo? No cóż. Pokarało mnie za takie myślenie i teraz już wiem. Miałam ja świetną, zadbaną fryzurkę, którą nosiłam...
utworzone przez Święta Ladacznica | sty 25, 2017 | Praca seksualna od środka
Nie znoszę, kiedy klient wychodzi z założenia, że skoro się już ze mną umówił i zamierza zapłacić (nie wszyscy płacą z góry, a i ja tego nie wymagam jakoś szczególnie), to należy mu się seks kiedy on tylko tego zapragnie i basta. Niestety raz na jakiś czas trafia mi...