Duża niegrzeczna dziewczynka

mar 1, 2015 | Seksualność i psychologia | 0 komentarzy

Niedziela. Szósta rano. 3 stopnie Celsjusza.
Wysiadam z taksówki. Zamszowe kozaczki na szpilkach, leciutki i niepraktyczny płaszczyk, malutka torebka. Rozmazane resztki makijażu (w torebce nie zmieścił się płyn do demakijażu).
– Papa, kochanie – mówię do przemiłego pięćdziesięciolatka. Spędziłam z nim noc. Drinki, dyskusje i seks, potem sen, a potem znowu seks (700 zł). – Dziękuję za podwiezienie.
Taksówka odjeżdża, a ja wracam raźnym krokiem do agencji, gdzie zostawiłam wszystkie swoje rzeczy (zbędne drobiazgi, takie jak iPad czy klucze do mieszkania).
Czuję się dużą, niegrzeczną dziewczynką.
Czekając na windę (to aż 1. piętro, nie będę właziła w tych szpilkach po schodach jeśli mogę tego uniknąć), przypominam sobie naszą noc.
Było miło. Och, bardzo miło.
Myślę sobie, że nigdy nie miałam okazji pobyć dużą niegrzeczną dziewczynką.
Małą niegrzeczną dziewczynką – tak. W podstawówce poszłam sobie kiedyś na trzytygodniowe wagary, a nauczycielkom udowadniałam, że się mylą.
Dużą dziewczynką też już sobie pobyłam. Bywałam w życiu dzielna, silna, niezależna. Radziłam sobie z przeciwnościami losu i nie narzekałam (zanadto. To Polska).
Dużą niegrzeczną dziewczynką nie byłam nigdy.
Aż do teraz.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *