Escortki terapeutkami gwałcicieli???

gru 4, 2022 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Zaskoczyła mnie jedna z konsekwencji promowania escortingu jako czegoś, co ma wartość terapeutyczną dla mężczyzn z utrudnionym dostępem do partnerek seksualnych.

Otóż w Niemczech raczkuje pomysł, aby seksworkerki pracowały z mężczyznami osadzonymi w więzieniach za gwałt, ucząc ich konsentu i w ogóle kontaktów z kobietami. Jest to tak przerażające, że ręce, nogi i mózg na ścianie.

Po pierwsze, tacy mężczyźni nadal są niebezpieczni. Niekoniecznie nie umieją w konsensualny seks – mogą się nim po prostu nie podniecać. Może ich podniecać władza nad kobietą. Albo przemoc względem niej. Albo morderstwo.

(Był już przypadek w Kanadzie, że skazanemu za zamordowanie swojej dziewczyny typowi pozwolono na kupowanie seksu podczas przepustek. Z tej okazji brutalnie zabił seksworkerkę – uderzył ją młotkiem i wiele razy dźgnął nożem).

Po drugie, seksworking nie ma nic wspólnego z dobrowolną zgodą na seks. Jeśli to ma uczyć mężczyzn czegokolwiek, to raczej pokaże im, że jak zapłacą, to w wyniku kontaktu z kobietą dostaną usługę… podczas gdy escortka będzie pilnować mimiki i gestykulacji, żeby broń Boże nie okazać, że jej się nie podoba, jest jej sucho, facet jest niezdarny, zbyt brutalny, zgniata jej piersi, dławi penisem, szarpie za włosy, próbuje zdejmować gumkę i wymuszać seks analny – po prostu traktuje ją jak gumową lalkę w wersji premium.

Istnieje też możliwość, że tacy skazani utrwalą sobie jeszcze mocniej, że kobiety tak po prostu zgadzają się na ich żądania. Trafili za kratki, bo nie rozumieli idei konsensualnego seksu, w agencji dostali to, za co zapłacili, tym razem bez marudzenia – gdzie tu praktyczna nauka czegokolwiek?

To wszystko jest bliższe XIX-wiecznemu „obowiązkowi małżeńskiemu” niż współczesnym poglądom na to, że seks ma być przyjemnością dla wszystkich zaangażowanych w akt seksualny.

Sam kontakt z kobietą też jest zresztą sztuczny. Prywatnie wszystkie zachowujemy się inaczej.

Po trzecie, to, że escortka nauczyła się egzekwować pieniądze za seks i kupiła adekwatne ubrania, nie oznacza, że umie czegokolwiek kogokolwiek nauczyć. Z kolei to, że słucha czyichś żali jak gąbka, nie czyni jej terapeutką (a nawet od tego oddala). Od pracy warsztatowej i terapeutycznej są osobne, specjalistyczne szkolenia. A i skazany nie po trening przyszedł i prawie na pewno nie jest zmotywowany, żeby się czegokolwiek uczyć. Raczej chce sobie ulżyć, bo dawno nie był w kobiecie.

Ach, jeszcze taki szczegół… otóż w przypadku tych kilku przestępców seksualnych z pewnego zakładu karnego w Niemczech, którzy poszli sobie za zgodą więzienia do burdelu, „zapomniano” wspomnieć escortkom, z kim mają do czynienia. O jakiejkolwiek celowej nauce można więc zapomnieć, podobnie jak o jakimkolwiek przygotowaniu się seksworkerki, że klient będzie w najlepszym razie „trudny” i żeby koleżanki stały na baczności.

Po czwarte, żeby umieć pracować terapeutycznie z przestępcami seksualnymi, przechodzi się OSOBNE specjalistyczne szkolenia z seksuologii sądowej i terapii sprawców przestępstw seksualnych. Najpierw przyswaja się teorię, potem uczy się praktyki, przy czym już teorię osadza się w kontekście wcześniejszego wykształcenia psychologicznego/psychiatrycznego.

Tymczasem w Niemczech prowadzone są eksperymenty, gdzie do pracy z przestępcą seksualnym zaprasza się seksworkerkę. Wątpię, żeby w tym celu zainwestowano w kilka lat szkoleń albo chociaż nauczono seksworkerki cyklu przemocy seksualnej i typologii sprawców takich przestępstw (co się przydaje, kiedy na przykład sprawy wymkną się spod kontroli. Różne motywacje gwałcicieli wymuszają inne reakcje obronne. Prosty przykład: jednego opór podnieci do większej przemocy, drugiego opór przestraszy, a od trzeciego po prostu trzeba wiać, bo pasywność skończy się zgonem lub trwałymi obrażeniami ciała).

Escortki lubią powtarzać, że ich praca ma sens terapeutyczny, jest potrzebna społecznie etc., ale szczerze wątpię, żeby NAPRAWDĘ chciały uprawiać seks z gwałcicielem, pedofilem albo mordercą na tle seksualnym, jak w przypadku tego Kanadyjczyka. I to jeszcze nieświadomie albo w ramach eksperymentów medycznych.

Z kolei popularną w takich dyskusjach argumentację, że seks jest prawem człowieka, proponuję przedstawić rodzinom ofiar seryjnych morderców, którzy tylko poprzez rytualne zabójstwa zaspokajali swoje potrzeby seksualne. Przecież nie można im odmawiać satysfakcji seksualnej… prawda?

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *