„W agencjach też tak to funkcjonuje. Jak powiem, że nie chcę mieć spotkania z tym klientem, to jest mój wybór. To samo z zakresem usług. Oczywiście kasa ma na to wpływ i trochę przesuwa te granice…
JT: … Uuuu, będzie to wykorzystane przeciwko tobie.
OK: .. Nie no, ale na swoim przykładzie — nie jestem fanką seksu analnego, ale jeśli klient mi dopłaci tę stówkę czy dwie i uznam, że przydadzą mi się pieniądze, a akurat mam dwadzieścia minut na lewatywę — to się zgodzę. A jeżeli nie to nie. Więc ten zakres usług jest bardzo różny. Są osoby, które zarabiają bardzo dobrze robiąc minimum w postaci, powiedzmy, tylko seksu oralnego. A są osoby, które robią bardziej zaawansowane rzeczy, na przykład praktyki BDSM. Jeśli chodzi o stawki, to wszystko można sobie ustalać.” @źródło
Mmm. Można sobie ustalać stawki, taaak.
Atrakcyjna wysoka szczupła blondynka z długimi nogami. Makijaż, paznokcie na tip top. Lat 56. Agencja.
Narzucona stawka to 120 zł za godzinę. Dla pracownicy połowa tego + dopłaty. Mało.
Szef powiedział jej, że jak będzie oferować anal, to dostanie stówkę i będzie mogła ją zachować dla siebie. W zasadzie użył sporo perswazji i był z siebie dumny, że przekonał większość pracownic i teraz przyciągają mu klientów analem.
Kobieta nienawidzi seksu analnego i bardzo ją to zawsze boli, ale zarobić 60 zł za godzinę, a zarobić 160 zł za godzinę… Ma długi, dlatego wybrała agencję.
Więc oferuje anal.

0 komentarzy