Inne agencje nie muszą być takie dobre jak moja. O codziennym koszmarze wielu kobiet

mar 4, 2015 | Praca seksualna od środka | 1 komentarz

Jeżeli, czytając mojego bloga, myślisz, że świadczenie usług seksualnych ZAWSZE wygląda tak, jak opisuję – jesteś w błędzie.
Ja nie tylko jestem bardzo silną kobietą. Jestem też w dobrym miejscu, gdzie mnie szanują, troszczą się o mnie i moje bezpieczeństwo. Mamy bardzo fajną, koleżeńską atmosferę.
W innych miejscach może być zgoła inaczej.
Koleżanka opowiadała dzisiaj o jednym ze swoich poprzednich miejsc pracy.
Włosy mi stawały dęba na głowie, gdy tego słuchałam. Takie to było koszmarne.
Wyobraźcie sobie miejsce zarządzane przez herod-baby, które traktują cię jak śmiecia i podejrzewają o wszystko, co najgorsze.
Twoje rzeczy są przeszukiwane, kiedy cię nie ma. A nie możesz ich zabrać ze sobą, kiedy idziesz do klienta, bo… bo nie. I już.
Musisz płacić kary pieniężne za spóźnienie się chwilę do pracy. I za przedłużenie spotkania z klientem ponad wyznaczony czas. I za wiele innych rzeczy.
Stale cię wyzywają od najgorszych.
Jesteś wykorzystywana jako darmowa siła robocza: kiedy nie pracujesz, zawsze znajdzie się dla ciebie jakieś zajęcie. Możesz na przykład umyć wannę szczoteczką do zębów.
Czujesz się zaszczuta i nie jesteś pewna, czy twoja koleżanka jest godna zaufania i masz w niej wsparcie, czy może to wtyczka szefowej… a może ze strachu i tak na ciebie doniesie.
Boisz się odejść, bo może jeszcze będą cię szantażować… Mają przecież twoje zdjęcia. I na pewno już dawno spisały wszystkie twoje dane z dowodu, prawa jazdy itd. Oraz na wszelki wypadek przejrzały twój telefon.
W legalnej pracy – legalnej w znaczeniu: regulowanej przez prawo – mogłabyś się obronić przed tak rażącymi nadużyciami. Jeżeli pracujesz w agencji towarzyskiej i miałaś pecha… twoje możliwości są ograniczone.
Na szczęście istnieje chociażby La Strada. Zajmują się m.in. podobnymi sytuacjami.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

1 komentarz

  1. Zdzisław Śmietana

    A czy La Strada zajmuje się oszukiwaniem klientów przez dziwki? Czy to już jest mniejsze zło, więc nie?

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *