Dyskusja na forum, gdzie grupa ludzi atakuje jednego (aroganckiego) człowieka za to, że jest przedsiębiorcą, myśli jak przedsiębiorca i się z tym ostatnim nie kryje. Reszta dyskutantów to pracownicy etatowi, bezrobotni, renciści i freelancerzy. Dyskusja dotyczy m.in. kapitalizmu/socjalizmu.
Nie zabieram udziału w wątku, w zasadzie czytam to jednym okiem. Ale ktoś mnie taguje. Czytam.
Otóż ten ktoś otagował mnie w kontekście mojego zawodu i stwierdził, że mamy dużo wspólnego, przedsiębiorca i ja.
Ale nie miał na myśli tego, że też posiadam firmę i mierzę się z podobnymi dylematami co tamten atakowany arogancki człowiek, tylko że w seksbiznesie istnieją burdelmamy, a ten przedsiębiorca – zatrudniając ludzi i płacąc im część utargu – to taki burdelmama.

0 komentarzy