„Nic o nas bez nas” – oczywiście jeśli mówimy jednym głosem

lis 26, 2021 | Społeczeństwo, kultura i zmiany | 0 komentarzy

Zawsze rozczulają mnie treści takie jak

„Niech powstaje jak najwięcej przestrzeni i kontekstów, w których osoby pracujące seksualnie mogą mówić o pracy seksualnej z perspektywy własnego doświadczenia! Bo wiecie: nic o nas bez nas!” Sex Work Polska

po dostrzeżeniu i odczuciu, jak aktywnie jakieś środowisko uczestniczy w uciszaniu niewygodnej perspektywy własnego doświadczenia.

Oczywiście Sex Work Polska nic mi nie zrobiło. Zero agresji etc. Po prostu tak jak kiedyś kolektyw udostępniał co trzeci mój wpis i gorąco promował, polecał, blablabla, tak teraz tam nie istnieję.

Z kolei kiedy doświadczałam ostrego hejtu ze strony osób skupionych wokół kolektywu, przekonałam się, że nie mam wewnątrz ani jednej koleżanki zatroskanej moim dobrym samopoczuciem… albo opierdalającej mnie, czemu u diabła wywaliłam ją ze znajomych na fejsie.

„Nic o nas bez nas” jest hasłem pustym jak wielkanocna wydmuszka. Jedna partia, jedna narracja.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *