Niemiła przygoda

paź 23, 2016 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Moje ostatnie doświadczenie z klientami skończyło się na ostrym dyżurze. Nic poważnego mi się nie stało, ale w najbliższym czasie mam wolne. Opatrunki nie są sexy.
Wnioski na przyszłość:
– trzymamy się rejonu, z którego o każdej porze dnia i nocy można wrócić publicznym transportem i nie robimy wyjątków, bo zapowiada się, że będzie miło
– nie przesadzamy z alkoholem w pracy i nie robimy wyjątków, bo jest miło: potem może przestać być
– w momencie, w którym ktoś robi scenę o trzymanie się granic (klasyczne polskie „ze mną się nie napijesz?!”), należy wezwać taksówkę, bo lepiej już nie będzie
– uważamy na ludzi, którzy intensywnie zapewniają o swojej normalności i dobrej zabawie oraz domagają się takich zapewnień z naszej strony.
Zmyłam się po dostrzeżeniu narkotyku w swoim kieliszku. I właśnie wtedy doszło do wypadku wymagającym interwencji chirurga. Co prawda na ostrym dyżurze w nocy czułam się dość głupio z tak drobną szkodą, zwłaszcza że byłam przyjęta zaraz po kimś dowiezionym przez pogotowie, ale…
Nie wydarzyło się nic, co przekroczyłoby scenariusz możliwy podczas każdej imprezy, na której ktoś przegiął z używkami, ale jednak było to jedno z gorszych doświadczeń z tej pracy. Moich bliskich wytrąciło z równowagi bardziej niż mnie.
Cieszę się, że z asertywnością jest u mnie całkiem dobrze, ale nad BHP mogłabym jeszcze popracować.
A kiedy byłam w tamtym miejscu (i jeszcze było w porządku), dostałam smsa od dawno niewidzianego ulubionego klienta, który zapraszał mnie na już do siebie 🙁 Ulubionych klientów mam niewielu i z przyjemnością bym się z nim spotkała…

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *