Nowa książka o pracownicach seksualnych

kwi 22, 2018 | Praca seksualna od środka, Społeczeństwo, kultura i zmiany | 0 komentarzy

Zamówiłam wczoraj w Empiku bardzo głośną nowość: “Dziewczyny z Dubaju”, czyli opowieść o znanych z mediów paniach zatrudnionych jako luksusowe pracownice seksualne w egzotycznych krajach, a także ich pracodawcach (tak “dyskretnych”, że wiele pań dopiero na miejscu dowiadywało się o prawdziwym charakterze swojej nowej pracy…).

Moje ptaszki ćwierkają mi o tej publikacji codziennie od tygodnia, a efektem tematu i promocji jest to, że książka miała premierę kilka dni temu i podobno już prawie zniknęła z półek. Będzie drugi nakład. Niesamowite. Mnie to w pierwszej chwili w ogóle nie zainteresowało, ale skoro wszyscy tę książkę czytają, a dotyczy mojej branży, to wypada wiedzieć, o czym ludzie mówią.

Niestety raczej nie będzie to dobra publikacja. Czytałam wywiad z autorem na Onecie: używa skandalicznego języka (z jego ust padają słowa “kurestwo”, “k***”, “dziwki” – pisownia oryginalna, a ja jestem w szoku, że te wulgaryzmy zostały zaakcep… wróć, mowa o pracownicach seksualnych, mieszanie z błotem jest na miejscu) oraz kompletnie nie rozumie podstawowych mechanizmów psychologicznych: dziwi się, czemu o wiele trudniej jest porozmawiać z luksusową pracownicą seksualną  z pierwszych stron gazet czy taką, która ma ułożone prywatne życie niż z kimś, kto pracuje dla przeciętnej agencji i nie ma tak wiele do stracenia. Uważa, że chodzi o wstyd. Kretyn. Dodatkowo bezczelny, bo uważa, że publikacja tej książki jest OK i bohaterki niesłusznie do niego piszą (z innego artykułu: Moim celem nie było ich denuncjowanie, bo przecież prostytucja jest w Polsce legalna i można ją uprawiać – hipokryta).

Koniec końców, najchętniej zagłosowałabym portfelem i nie kupiła jego książki, ale wtedy nie miałabym jej na własność…

W dodatku wywiad w Onecie jest potworny jeśli chodzi o podwójne standardy. Cytując dziennikarkę:

Mężowie wiedzą, że sypiają u boku kobiety, przez której łóżko nie przewinęło się siedmiu, tylko kilkudziesięciu facetów?

Siedmiu ok, czterdziestu pięciu nie ok. A przecież ilu mężczyzn zalicza mnóstwo partnerek seksualnych…? Są nawet ludzie budujący karierę jako Pick Up Artists, którzy uczą innych technik zaciągania dziewczyn do łóżka – oni wprost chwalą się ilością swoich “sukcesów” i robią za ekspertów w tematyce damsko-męskiej.

(Swoją drogą ostatnio opieprzyłam kolegę, podobno wyzwolonego seksualnie, bo marudził na dziewczynę, z którą spał, że jest, cytuję, zdzirą: dwa dni po tym, jak jej powiedział, że do łóżka jest spoko, ale nie chce być z nią w związku, umówiła się z jego kolegą).

Oprócz tego obejrzałam wczoraj nagranie “Najstarszy zawód świata” z udziałem słynnej Seksmasterki, czyli chyba najbardziej znanej polskiej pracownicy seksualnej. A także największej polskiej seks-influencerki, jak wynika z zakończonego już rankingu seks-blogów i vlogów (18100 głosów!). O ile bardzo cenię jej model biznesowy (jak pewnie wiecie, filmami na Youtubie promuje swój płatny content erotyczny), o tyle “edukacja seksualna” w jej wydaniu jest ucieleśnieniem najczarniejszych (najmokrzejszych?) snów przeciwników Pontonu i innych sensownych źródeł. 100% seksualizacji i błędy merytoryczne. A najgorsze, że to się często naprawdę lekko i przyjemnie ogląda, więc wielu ludzi łyka przekaz bezkrytycznie.

Wracając do klipu “Najstarszy zawód świata”, przez większość czasu miałam “WTF, to ma mnie śmieszyć, tak?”. Z jednej strony to jest wyśmiewanie stereotypów związanych z przyjmowaniem klientów na seks. Z drugiej strony – Seksmasterka i Ajgor Ignacy te stereotypy powielają. Wielu ludzi naprawdę myśli, że ta praca tak wygląda. Przecież to widać w pytaniach, które dostaję, także od klientów na spotkaniach…

https://www.youtube.com/embed/v4OhImn9w_g?feature=oembed

Tak więc dzisiaj nie emanuję zachwytem.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *