Pamiętam cię!

wrz 10, 2015 | Praca seksualna od środka | 1 komentarz

Umawiam się prywatnie na spotkanie. Któryś telefon z kolei, wszystko dopięte na ostatni guzik i nagle:
– Mogę ci zadać jedno pytanie?
– Tak?
– Ale odpowiesz szczerze?
– Tak, o co chodzi?
– Ty pracowałaś w agencji takiej i takiej?
– Tak, pracowałam.
– Takie i takie włosy, taka sylwetka, znaki charakterystyczne takie i takie?
– Tak, to ja.
– No właśnie tak mi się wydawało, że skądś cię już kojarzę! Poznałem po sposobie mówienia!
I okazało się, że ja też go pamiętam. Jedno z milszych spotkań.
Pierwszy raz mnie ktoś rozpoznał i skojarzył. Po drobiazgu, na który w ogóle nie zwracam uwagi i nie sądziłam, że jakkolwiek mnie wyróżnia. Niby zawsze się z tym liczyłam i niby to żaden problem, ale zburzyło to trochę moje poczucie bycia jedną z wielu dziewczyn w anonimowym tłumie.
Nie dla wszystkich jesteśmy anonimowe i nareszcie rozumiem, dlaczego wiele dziewczyn nie znosi, kiedy klienci rozpoznają je i pozdrawiają na ulicy.
Oczywiście gdyby nasza praca nie była stygmatyzowana i nie odgrywała się gdzieś w ukryciu, za zamkniętymi drzwiami, w dymie z mniej i bardziej niewinnych kłamstewek oraz iluzji, problem by nie istniał.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

1 komentarz

  1. Zdzisław Śmietana

    Nie rozumiem problemu. Klient rozpoznaje na ulicy i pozdrawia. Wystarczy uśmiechnąć się i pozdrowić w odpowiedzi. W czym rzecz? Same sobie ryjecie beret myśleniem w ten sposób o sobie.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *