Raczej nie osiągniemy pełnej destygmatyzacji

gru 15, 2021 | Społeczeństwo, kultura i zmiany | 0 komentarzy

Ponad dwa lata po zmianie kariery.

Wątek na forum. Zabieram głos.

Internetowy troll, któremu wiecznie brak kontrargumentów: Ej, słyszałem, że porzuciłaś dawanie dupska i masz jakiś biznes niezwiązany z prostytucją?

I dalej w podobnym tonie, tylko z, khm, mniejszym szacunkiem. „Dziwka będzie mnie uczyć…” „Bo jesteś głupią dziwką” etc. Jakby się zaciął.

Ktoś totalnie obcy, kto podchwycił temat: Podobno twierdzisz, że byłaś prostytutką, powiedz mi, czy zdradzisz swoją tajemnicę oblubieńcowi?

*

Ostatnio wywaliłam ze znajomych kilka osób, które na żywo traktowały mnie OK lub raczej OK, ale miałam pecha trafić na ich wypowiedzi w sieci. Takie ogólne. Że jak seksworkerka to z definicji pusta i głupia, roznosi choroby itd.

X miesięcy temu to samo spotkało pewną sympatyczną osobę, również znaną mi na żywo, ciepło traktowaną przeze mnie i chłopaka, która miała trochę inne zdanie w pewnej kwestii moralnej niż tłum innych ludzi, w tym ja. Wystartowała z wycieczką osobistą, zablokowałam ją po drugiej albo trzeciej obeldze i szambo eksplodowało, bo pani była łaskawa wyrazić swoje prawdziwe zdanie o pracownicach seksualnych jeszcze z kilkanaście razy w debacie. Zestawiając mnie i kilka innych osób z bronionym przez siebie typem, który – uwaga – siedział za gwałt. Argumenty brzmiały tak: skoro tolerujemy tu dziwki, to czemu nie tego interesującego pana, który pewnie był ofiarą fałszywego oskarżenia?

*

Eliminuję takich ludzi ze znajomych natychmiast i nieodwołalnie (są dwulicowi = zawsze będą dwulicowi).

Ale.

Można mówić, że sex work is work i domagać się destygmatyzacji, ale powiedzmy to sobie szczerze, NIE DOCZEKAMY pełnej destygmatyzacji.

Próby zawstydzania i dyskredytowania będą miały miejsce zawsze. Także lata po zmianie zawodu, stylu życia, poglądów etc. Także jeżeli atakowanie nas stanie się niepoprawne politycznie. Także w przestrzeniach teoretycznie przyjaznych. (Wszystkie opisane przeze mnie sytuacje miały miejsce w takich przestrzeniach sieci).

Publiczne coming outy w imię walki o ideę (prawda, solidarność, uznanie) są zdecydowanie przereklamowane. Póki masz fejm i tłumy wielbicielek, które szerują twoje posty (nieustanne pozdro dla „dbającego o zniuansowaną debatę” Sex Work Polska), to jeszcze coś równoważy niedogodności. Potem jest już tylko „wiedziałam, że ty mi tak odpowiesz, ale że ty też?”.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *