Streetworkerka, seksworkerka…

sty 26, 2023 | Praca seksualna od środka, Społeczeństwo, kultura i zmiany | 0 komentarzy

Zażenowana mina mojego chłopaka uświadomiła mi ostatnio, że „streetworkerka” niekoniecznie wszystkim kojarzy się z pracą z grupami marginalizowanymi… szczególnie jeżeli jest się byłą escortką i mówi „byłam tam jako streetworkerka” w kontekście rejonu miasta, gdzie panie od co najmniej 20 lat pozyskują klientów na usługi seksualne.

Co ma w głowie, odgadłam dopiero przy drugiej takiej wypowiedzi – byliśmy wtedy w autobusie i koło nas siedzieli inni ludzie, więc reakcja była dostatecznie wyrazista. Za pierwszym razem po prostu nie skomentował.

Ups.

PS. Streetworkerzy to tacy ludzie, którzy odwiedzają ludzi z grup marginalizowanych (takich jak osoby pracujące seksualnie, bezdomni, młodzież biorąca narkotyki) w miejscach, w których przebywają. Streetworkerzy działają w modelu redukcji szkód: słuchają bez ocen, przynoszą gorącą herbatę, prezerwatywy czy czyste igły, czasami zapraszają na bezpłatne testy na STI, rozdają ulotki informacyjne. W aktywizmie – i tylko tam – zetknęłam się z określeniem „outreach”, które miało być lepsze niż „streetworker” (szczególnie, że część naszej pracy to było odwiedzanie agencji towarzyskich – trudno je nazwać ulicą). Ale nie zauważyłam, żeby „outreach” się przyjął poza tą bańką.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *