To nie przeżycia w pracy seksualnej mnie straumatyzowały

lip 11, 2022 | Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Założenie, że moje podejście do pracy seksualnej wynika z bardzo traumatyzujących przeżyć, jest naiwne.

Przez większość czasu byłam escortką pracującą w modelu GFE, spotykającą się ze spokojnymi biznesmenami, menedżerami, freelancerami i rentierami. Pomijając epizod agencyjny, rzadko kiedy pojawiał się ktoś spoza wyższej klasy średniej. Rzadko kiedy ktokolwiek ćpał, upijał się, awanturował. Za to często jadłam sushi, piłam drogie wino i zjeżdżałam windą na śniadanie w formie szwedzkiego stołu. Do tej pory pamiętam wiele dobrych restauracji i mam wyrobioną opinię o iluś 4- i 5-gwiazdkowych hotelach w Warszawie.

Przykrych przeżyć – innych niż „miało być tak fajnie, a jednak chodziło mu tylko o zniżkę na seks” – było łącznie kilkanaście na jakiś tysiąc spotkań komercyjnych. Z czego część to właśnie upicie się lub naćpanie klienta, jego kłopotliwa i widoczna choroba psychiczna albo coś w tym guście. Przemocy doświadczyłam ze trzy razy, gdy pominie się kilka nieintencjonalnych błędów w sztuce BDSM.

Nigdy nie bałam się o swoje zdrowie i życie bardziej niż w dzieciństwie w pobliżu rodzinnego domu, gdy znienacka wyskakiwała na mnie osoba X, trzy razy większa niż ja, i terroryzowała mnie i koleżanki.

To, co było dla mnie traumatyzujące, to skala.

Spotkaj się raz na bezduszny seks z randomem, którego imienia nie zapamiętasz – to może być fajna przygoda.

Spotkaj się tysiąc razy, nawet jeśli nie masz ochoty na seks – cóż, zostaje tylko pustka. Wystudiowane gesty. Zautomatyzowane pojękiwanie. I ulga, że po wszystkim.

Dawno temu przepisywałam zawodowo uzupełnione ręcznie formularze. Blisko 100 dziennie, na akord. Zanim zasnęłam, mój mózg śledził kolejne pola i przypominał, jaki klawisz mam wcisnąć, by przejść dalej – Tab czy Enter.

Jeden penis, drugi penis, trzeci penis… siedemdziesiąty ósmy penis… sto dwudziesty piąty penis… trzysta dwudziesty dziewiąty penis… zzz.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *