Ta trzecia w łóżku

mar 8, 2015 | Praca seksualna od środka | 2 Komentarze

Pisałam ostatnio, że robię tylko to, co lubię. Czasami jednak ocieram się o pogranicze swoich możliwości.
Nie raz i nie dwa zdarzyć się może, że klient zażyczy sobie trójkątu. Co wtedy?
Nie uważam siebie za stuprocentową biseksualistkę, ponieważ nigdy w życiu nie związałabym się z drugą kobietą. Jednakże kilka miłych chwil w łóżku to zupełnie co innego…
Kilka razy zdarzył mi się trójkąt, w którym byłam aktywna wobec obydwu osób. Było przyjemnie. Szybko się zgrywałyśmy z drugą dziewczyną i trochę dawałyśmy sobie przyjemność, a trochę starałyśmy się spełniać fantazje mężczyzny o seksie dwóch kobiet (tak, to dwie zupełnie różne kwestie).
Ostatnio jednak miałam sytuację, w której koleżanka była tak jednoznacznie heteroseksualna, że nawet jej o nic nie pytałam. Skupiona na kliencie, całkowicie zdystansowana wobec mnie, chyba nawet lekko skrępowana moją obecnością.
Wyobraź sobie teraz, że idziesz do łóżka z atrakcyjnym mężczyzną. Całujesz się z nim, pieścisz go dłońmi i ustami, w końcu dosiadasz – a koło ciebie cały czas jest koleżanka z pracy. Jesteś w sytuacji ekstremalnie intymnej, nago, mimowolnie wydajesz z siebie pojękiwania, w pewnym momencie ocierasz się o orgazm… i świadkiem tego jest osoba, z którą nie łączy cię żadna erotyczna relacja.
Po chwili zamieniacie się miejscami i teraz to ty jesteś świadkiem seksu mężczyzny, z którym dopiero co sama byłaś, z inną kobietą.
Czujesz się z tym dobrze? A może wręcz przeciwnie?
Wiedz, że nikogo to nie obchodzi. Liczy się tylko i wyłącznie jedno: satysfakcja waszego wspólnego klienta.
*
W tej pracy nie istnieje prywatność. Wstydliwe osoby nie mają w niej czego szukać.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

2 komentarze

  1. Libertyn

    Czasem wstydliwość potrafi być urocza. I można z niej kogoś powoli wyprowadzać.
    Swoją drogą piszę już dwudziesty któryś komentarz i zaczynam czuć się jak stalker 😛

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *