Używki w pracy

Disclaimer: jestem DDA oraz dorastałam w epoce terroryzowania małych dzieci smutną wizją ich losu, jeśli wezmą kiedyś jakąś dziwną pigułkę od kolegi ze szkoły. Dlatego moja relacja z używkami to „nie chcę tak skończyć” przykryte względną normalnością....

Agencja – i jak mi z tym

Nigdy nie mogłam uporządkować sobie doświadczenia pracy w agencji. Tej pierwszej agencji, która nie miała nic wspólnego z elegancją, pasją do zawodu, samorealizacją etc. Był tylko prosty, przaśny seks – zwykle z mężczyznami takimi jak właściciel warsztatu...