Jestem szczęśliwą prostytutką

Ostatnio zorientowałam się, że po raz pierwszy od kilku lat nie podporządkowuję swojego życia aktualnie najbliższemu mi mężczyźnie. Teraz moje życie reguluje nie to, czy ktoś ma ochotę spędzić ze mną czas tylko to, że chodzę do pracy. (Tytułem wyjaśnienia, ostatnie...

Normalny dzień, normalna praca…

Wstałam rano w dobrym humorze po dwóch dniach wolnego. Zaparzyłam sobie herbatę, odgrzałam i zjadłam resztki wczorajszej kolacji i przyszykowałam się do wyjścia. W drodze do pracy podjechałam do banku, gdzie wpłaciłam na konto swoją wypłatę i dopytałam sympatyczną...