Duża niegrzeczna dziewczynka

Niedziela. Szósta rano. 3 stopnie Celsjusza. Wysiadam z taksówki. Zamszowe kozaczki na szpilkach, leciutki i niepraktyczny płaszczyk, malutka torebka. Rozmazane resztki makijażu (w torebce nie zmieścił się płyn do demakijażu). – Papa, kochanie – mówię do...

Oszust znowu poluje

Kilka tygodni temu, pierwszego dnia pracy, miałam nieprzyjemną przygodę z oszustem, który wyłudził ode mnie trochę pieszczot i nie miał intencji za nie zapłacić. Opisałam ją tutaj. Wczoraj na Odlotach pojawiły się ogłoszenia dwóch nowych dziewczyn, zatrudnionych w...