Najgorszy klient w moim życiu

wrz 16, 2021 | Najlepsze, Praca seksualna od środka | 0 komentarzy

Jeszcze agencja, a więc sam początek utrzymywania się z pracy w branży. Klient stały, zaufany, lubiany przez część pracownic. „Taki śmieszny”. „Spać nie daje, słuchamy sobie muzyki”, „Można dużo zarobić”. OK, jadę.

Dopiero kilka tygodni później okazuje się, że nikt w mojej agencji nie ma grama wiedzy o zdrowiu psychicznym.

*

Klient ma podwójną diagnozę. Alkoholizm i choroba psychiczna. Albo miałby diagnozę, gdyby kiedyś zawitał u lekarza. Nie wygląda na takiego, co się leczy.

Mania i urojenia w jednym. Mój mózg odruchowo podsuwa nazwy leków, które mógłby na to brać. Ale nie bierze.

Niestabilny. Obraz nędzy i rozpaczy. Zaniedbany i po prostu brudny.

Jednocześnie piekielnie inteligentny, wrażliwy i utalentowany, z wieloma zainteresowaniami. Jeszcze było to widać.

Mieszkanie – właściwie dom na końcu świata, gdzie taksówki nie dojeżdżają – pełne drogich rzeczy po kilka, kilkadziesiąt tysięcy, zniszczone i czarne od brudu.

Bardzo włazi na głowę, bardzo dyktuje warunki spotkania. Nie za bardzo jest co z tym zrobić, bo to koniec świata. Jeszcze nie umiem tak dobrze w ludzi i BHP jak później.

Jestem ujmująco miła i (pozornie) zasłuchana w jego urojenia, żeby go oswoić i ustabilizować. Trochę pomaga.

Jest ciężko. Przygnębiająco. Pierdolić to, że wiadomo, że nie pójdzie pod prysznic, od czegoś mamy prezerwatywy. Najgorsze jest to słuchanie. Kuchenka, która była biała, ale od dawna lepi się na czarno. Nieodgrzany, przypalony posiłek jedzony prosto z garnka, bo klient chciał dobrze, ale nie do końca ogarnął temat. Moje pochwały, że smaczny. Jego duma.

I świadomość, że człowiek jest tak bardzo chory i cierpi. I że płaci nam majątek, żeby być trochę mniej samotnym.

„Taki śmieszny”. „Opowiada historie”. „Nie daje spać”. „Można dużo zarobić”.

Daję radę wytrwać całą noc w solidarnym niespaniu i historiach. Ukradkiem zerkam non stop na zegarek.

Potem mam kaca psychicznego przez parę miesięcy.

Klient regularnie domaga się poprzez menedżerkę, żebym przyjechała do niego jeszcze raz. Chce tylko mnie. Pewnie dlatego, że słuchałam. Menedżerka bardzo mnie naciska.

Nigdy więcej nie przyjeżdżam.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *