(Niezbyt) spokojny wieczór w domu

mar 23, 2017 | Praca seksualna od środka, Społeczeństwo, kultura i zmiany | 16 Komentarze

Jednym z plusów mojej pracy jest to, że w razie potrzeby zawsze mogę wziąć dzień wolny. Albo nawet kilka dni. Odpowiadam sama przed sobą i jeśli nie pracuję, to po prostu nie mam przychodu i spada mi popularność („przepraszam, jestem niedostępna, umówmy się za kilka dni”) – proste.

Jutro zaczyna się weekend i jadę z powrotem do mojej garsoniery nadrabiać zaległości. Mam nadzieję, że będzie jakiś ruch. Pogoda ma być ładna, ciepło choć pochmurno, więc może ludziom zechce się wyjść z domu i pospotykać?

Odezwała się do mnie pani z TVN 24, chciała na podstawie rozmowy ze mną stworzyć reportaż o pracy seksualnej. Zgodziłam się, ale coś milczy – może się rozmyśliła, a może po prostu ma nawał zajęć i w wolnych chwilach obmyśla pytania do mnie?

Jeden z moich przyjaciół namawia mnie, bym zrezygnowała z mojej blogowej anonimowości i zaczęła się umawiać jako Ta Escort Girl Od Bloga. Pytał, czy naprawdę aż tak wstydzę się swojej pracy i przekonywał, że fejm przyczyni się do zwiększenia mojego statusu w społeczeństwie. Bo już nie jestem zwykłą dziwką nr 157 601, tylko szanującą się prostytutką, która ma coś do powiedzenia i jest publikowana, jedną z najbardziej znanych escortek w Polsce.

Niestety jest jeden problem – nie wstyd, tylko strach. Wciąż nie chcę się spotykać jako Ta Escort Girl Od Bloga. To znaczy… mogę się spotkać z wiernymi czytelnikami. Poznałam już i zaciekawionego, i Lisiczkę, z Libertynem też planujemy spotkanie przy najbliższej sposobności. Ale to kontakty na gruncie towarzyskim, w gronie znajomych. Przy okazji publikacji w Krytyce Politycznej przekonałam się, że moja praca wzbudza w ludziach skrajne emocje. Nie chciałabym pojechać na spotkanie z kimś, kto okaże się nie moim klientem, ale jakimś hejterem z sieci.

Być może za jakiś czas zmienię zdanie, ale na razie jest za wcześnie. Nie czuję się na siłach. Tak samo nie chcę jeszcze wchodzić głębiej w aktywizm jako Ta Escort Girl Od Bloga. Spotkałam się w gronie seksworkerów i  OK – ale w gronie aktywistów na rzecz praw człowieka nie zamierzam się ujawniać.

A propos, pisałam o tym na fanpejdżu, wiec pewnie część z Was wie: jakaś debilka (lub debil, choć to statystycznie mniej prawdopodobne) postanowiła ujawnić moją tożsamość innej osobie. Zakładam debilizm, choć może to była zła wola i brak poszanowania mojej anonimowości, bo przy okazji rozmów z otoczeniem odkryłam, że aż kilka osób nie rozumiało skali zagrożenia. Jedną z reakcji było wzruszenie ramionami i „nie przesadzasz? to normalne, że ludzie przekazują sobie informacje”. No kurwa mać, rozejrzyj się dookoła! Seksworkerki mają znacznie gorszy PR niż geje i lesbijki, a tych nie ujawnia się bez ich zgody.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

16 komentarzy

  1. Libertyn

    Może powinnaś jak Mira nosić maskę podczas występowania jako escort girl od bloga..?

    Odpowiedz
    • Blogująca Escort Girl

      😀
      Obawiam się, że to nie przejdzie. Ludzie, którzy mnie znają, i tak by mnie rozpoznali.

      Odpowiedz
      • Libertyn

        Peruka? Styl Gothic Lolity?

        Odpowiedz
        • Blogująca Escort Girl

          Peruki są straszne (!), a ludzie naprawdę nie są głupi i rozpoznają mnie w przebraniu (kiedyś sprawdziłam). Odpada. Nawet jeśli Gothic Lolita wygląda ślicznie na zdjęciach.

          Odpowiedz
          • Blogująca Escort Girl

            Albo umrę ze śmiechu zanim jeszcze zamówię sobie taką zbroję 😀

          • Libertyn

            W sumie. Przyjemna śmierć.. Ale ja wolałbym podczas wytrysku 😛

          • Libertyn

            Ponoć można wyćwiczyć w przypadku kobiet

          • Libertyn

            W sumie i dobrze. Bezpieczniej. Przynajmniej klienta nie utopisz 😛

          • Blogująca Escort Girl

            No właśnie, i nie będę miała mokrego łóżka 😀

          • Libertyn

            I policji na karku w sprawie utopca xD

  2. Adam Kowol

    Całkowicie rozumiem Twoje obawy. Sam pomysł nie jest jednak pozbawiony sensu. Tak właśnie robi moja znajoma z Seattle, Maggie McNeill. Od dawna prowadzi świetnego bloga (https://maggiemcneill.wordpress.com/) i odwołuje się do niego na swojej stronie komercyjnej (http://maggie-mcneill.com/biography.htm). Najwidoczniej w jej przypadku taki model się sprawdza.

    Odpowiedz
  3. Zdzisław Śmietana

    A powód dla którego minie jeszcze ze 20 lat zanim oświecenie w Polsce nastąpi, jest takie właśnie podejście. Kobiety na Zachodzie do emancypacji doprowadziły właśnie poprzez wychodzenie do ludzi, demonstracje, narażanie się na kpiny, szyderstwa, przemoc. A w Polsce jak zwykle ludzie mają wrażenie, że zmiana dokona się sama. Wystarczy tylko o tym mówić. Nie trzeba się ujawniać. Nie trzeba robić niczego niebezpiecznego. Internet w Polsce pojawił się za wcześnie moim zdaniem, bo pozwolił się ludziom ukryć ze swoimi fobiami, uprzedzeniami i strachami, zamiast pozwolić na faktyczną ewolucję społeczną. I taka to nas właśnie dzieli przepaść 50-letnia np. z Niemcami w kwestii obyczajów.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *