A w Kanadzie nowa – świeżusieńka – strona wspierająca seksbiznes i seksturystów: http://canadasextourism.ca – podziwiajcie.
Mam nowy telefon na Androidzie i pomyślałam sobie, że pewnie jest jakaś aplikacja, która pozwoliłaby mi zamieścić ogłoszenie i czatować z klientami przez telefon, może z jakąś geolokalizacją i ustawieniem statusu. Że na przykład jadę sobie do centrum, zrobiona i piękna, zamawiam kawę i umawiam się na bieżąco.
Szybkie Google – i tak, jest, Peppr. Ale nie działa w Polsce. Najwyraźniej nie chcą mieć problemów z prawem.
Co ciekawe, znajomi geje nie mają takich problemów. Zakładają sobie profil Escort na GayRomeo – i mogą szaleć.
Myślałam też, żeby wrócić do kamerek, ale Showup nie ma aplikacji. Jedna zagraniczna strona ma (Cam4), ale niestety aplikacja mi nie odpaliła kamerki. Dziwne.
Pozostają zatem tradycyjne metody: ogłoszenie, e-mail i telefon. Nowy aparat pozwala mi natomiast na robienie selfie, na których nie odstraszam. Będę z tego korzystać.
Nie wyobrażam sobie pracy w tej branży bez telefonu komórkowego i Internetu. Inaczej byłabym skazana na „łowienie klientów w terenie” albo na agencje.
***
Ostatnio u mnie średnio. Trochę mi się zwaliło problemów na głowę i na przykład dzisiaj mój dzień wyglądał tak: śniadanko, lekarz, zakupy na tydzień, spać (czterogodzinna drzemka!), obiadokolacja, odpisywanie na wiadomości, rozmowa z przyjaciółmi przez telefon, koniec dnia. Wczorajszy był równie atrakcyjny.
Wymarzony piąteczek…
Za to kupiłam piękny płaszcz na Remiksie. Kojarzycie Remix.pl? To internetowy second hand (w pierwszym odruchu napisałam sex shop…) z niebotyczną ilością markowych ubrań, które tanieją z dnia na dzień – więc albo kupujesz teraz, albo obserwujesz i masz nadzieję, że nikt ci nie sprzątnie ciuszka sprzed nosa. Ubrań jest tyle, i są tak dobrej jakości, że zawsze muszę sobie ustawiać limit dla zamówienia. Jeszcze nie zdarzyło się, żebym nic tam nie znalazła. Dzisiaj znalazłam sukienkę idealnie w moim stylu i właśnie ten płaszcz, a oprócz tego dodałam do obserwowanych kilkadziesiąt rzeczy, niestety w cenach jeszcze zbyt wysokich, żebym chciała na nie wydawać pieniądze. Poczekam kilka dni i zobaczę, co ocalało.

Myślisz że stworzenie czegoś takiego, opartego na zasadzie reklam (aplikacja darmowa, reklamodawca płaci, choćby miałby być to środek na powiększenie penisa) by było legalne?
Nie wiem, musiałabym spytać prawnika. A co, zainteresował Cię temat? 🙂
Oczywiście że tak. Ale bym musiał umieć programować.