A brilliant thing. Koniecznie zobacz!

wrz 1, 2016 | Praca seksualna od środka, Społeczeństwo, kultura i zmiany | 5 Komentarze

 

Dzisiejsza polecanka jest po angielsku: to rodzaj gry, quizu, który możesz zastosować w pracy nad własnymi przekonaniami, w rozmowie z kimś albo w grupie na szkoleniu. Wciel się w rolę osoby pracującej w seks biznesie i podejmij decyzje dotyczące Twojego (tak, Twojego!) życia.
Nie ma dobrych ani złych odpowiedzi, jest tylko refleksja własna.
Cenne jest też to, że ten test, utworzony przez osobę z bardziej świadomego kraju, podsuwa wiele ciekawych inspiracji dla osób pracujących w tej branży. Dla mnie szczególnie wartościowe są punkty 15 i 17 – o relaksie (tak, moja praca potrafi wyczerpać – i psychicznie, i intelektualnie, i, co najbardziej zrozumiałe, fizycznie) oraz o rozwoju zawodowym. Osiemnastka, pytanie o własne atuty, też jest dobra. Będę musiała się nad nimi zastanowić. Może zrobię mapę myśli. Co czyni Waszą ulubioną blogerkę dobrą dziwką? 😀
I w finale:
Would you say that being a sex worker requires creativity, business sense, and organizational skills? 
What about customer service skills, phone skills, and conversational skills?

No cóż.

Jeśli uważasz post za wartościowy, możesz postawić mi kawę.

Zamów moją książkę

Zamów moją książkę

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Święta Ladacznica

Piszę o seksualności, relacjach i władzy – z perspektywy osoby, która zna opisywane światy i od środka, i teoretycznie. Przez kilka lat pracowałam jako escortka, równolegle prowadząc ten blog, który stał się jednym z ważniejszych głosów o pracy seksualnej w Polsce. Wydałam książkę „To tylko seks?!„, która jest odpowiedzią na 100 pytań zadanych mi przez czytelników bloga. Wróciłam po przerwie.

5 komentarzy

  1. Zdzisław Śmietana

    Ja bawiłem się kiedyś w inną grę, wymyśloną samemu – co bym robił, gdybym był kobietą? Zakładając przeciętną inteligencję i przeciętną urodę, to rzeczą, która stanowi o pewnej przewadze konkurencyjnej generalnie, jest kompletny brak przejmowania się opinią. Innymi słowy, prawdopodobnie nie wychodziłbym z łóżka i dbał jedynie o własne zdrowie. A tak to im częściej tym lepiej. Najpierw to byłoby dla przyjemności, a potem dla przyjemności i pieniędzy właśnie, bo lepiej się bzykać i ładnie wyglądać, niż pracować i zarabiać grosze. Co powoduje, że kobiety robią inne rzeczy stanowi dla mnie do dziś nieodgadnioną zagadkę. Coś musi być w tym co piszą o niechęci kobiet do łamania ustalonych norm społecznych i chęci podtrzymywania zastanego porządku.

    Odpowiedz
    • Święta Ladacznica

      Czy wiesz jak wiele pracy wkłada się w to, żeby wszystko było jak najbardziej satysfakcjonujące dla KLIENTA? Nawet „ładne wyglądanie” w tej branży to tak z godzinka pracy dziennie. Przeważnie nawet więcej.

      Odpowiedz
      • Zdzisław Śmietana

        Oczywiście. Ale zgodzisz się, że to nadal mniej lepiej płatnej pracy niż pikać na kasie i układać towar w Biedrze przez cały dzień, dzień w dzień, za 2200 brutto?

        Odpowiedz
        • Święta Ladacznica

          Zmęczenie bywa porównywalne, ale gotówka to konkretne cyfry.
          Chociaż ostatnio zajrzałam do komentarzy pod moim tekstem w KP i tam się oburzała jakaś pracownica call center, że ona by nigdy w życiu, za żadne pieniądze – więc te cyfry też są relatywne.
          Mój stopień frustracji jest znacznie niższy niż byłby w Biedronce, ale znowu nienawidząca pracy Klementyna z agencji powiedziałaby co innego… chociaż ona nie chciała pracować w Biedronce.
          Zaraz, jakie było meritum? 😉

          Odpowiedz
          • Zdzisław Śmietana

            Meritum była refleksja własna. 😉 Relatywizm wydaje się podsumowaniem tego wątku. Dla każdego co innego jest warte inaczej. Jednemu wystarcza 2200 brutto i dziwaczne poczucie godności, że daje się wykorzystywać za śmieszne pieniądze i jest niewolnikiem własnych uprzedzeń, ale nie robi tego co jest przyjemne. Jeśli to mu pozwala spać w nocy, to dla mnie ok. Tutaj Agent Smith zdaje się mieć rację. Dla niektórych bycie nieszczęśliwym to sedno istnienia.

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *