Imprez w Vodoo na kilkadziesiąt, sto kilkadziesiąt osób.
Widoku różnych twarzy, fantazyjnych przebrań, nagości.
Muzyki, konkursów z nagrodami do odsprzedania za piwo, bo zawsze trafiają nam się fanty dla uległych mężczyzn.
Piwa craftowego o smaku śliwki albo pigwy albo kokosa.
Oglądania cudzych zabawek.
Niedźwiedzich uścisków z dawno niewidzianymi znajomymi i wymiany buziaków.
Siedzenia ramię w ramię, nachylania się ku sobie, bo głośno i nie słychać.
Zabaw i wyzwań.
Wymieniania się nickami z FL.
ŻYCIA, cholera.

0 komentarzy